Początek rywalizacji o awans do finałów kobiecych Mistrzostw Europy.
7.10.2026 (środa)
Ukraina – Norwegia 1:2 (0:0)
0:1 Holm Aune (32. min.)
0:2 Holm Aune (35. min.)
1:2 Shulha (40. min.)
Polska – Belgia 7:0 (5:0)
1:0 Fal (2. min.)
2:0 Bała (7. min.)
3:0 Szostak (11. min.)
4:0 Basta (12. min.)
5:0 Dymińska (20. min.)
6:0 Szostak (28. min.)
7:0 Włodarczyk (30. min.)
Polska: Dąbek (Majewska) - Kubaszek, Włodarczyk, Fal, Tracz, Dymińska, Chóras, Maronde, Bała, Szostak, Basta, Sieczka, Matuszewska
Belgijki dość szybko przestały dotrzymywać kroku biało-czerwonym, które objęły prowadzenie po dwójkowej akcji Klaudii Kubaszek z Mają Fal. Podwyższenie prowadzenia mogło nastąpić już w 5. minucie, gdy w jednej akcji słupek bramki rywalek obiły Izabela Tracz i Katarzyna Włodarczyk. Jako, że co się odwlecze… Po strzałach z dalszej odległości piłkę w belgijskiej bramce umieściły Agata Bała i Julia Szostak. Długimi fragmentami meczu wydawało się, iż dla zawodniczek Niki De Cock na boisku dzieje się zbyt wiele, zbyt szybko… Bezlitośnie wykorzystując błędy rywalek podopieczne Wojciecha Weissa ostatecznie zaaplikowały ekipie gości w sumie siedem goli.
Obok M. Fal na niemal pełnym dystansie spotkania na boisku zaprezentowała się druga z „rekordzistek” - Zuzanna Maronde.
Wobec nieoczekiwanego zwycięstwa Norweżek jutrzejsze spotkanie (godz. 18:00) Polek ze Skandynawkami nabiera wagi i rangi. Nieodpłatne wejściówki dostępne - tutaj.
Wideo-skrót TVP Sport - tutaj.
TP/foto: SzB