Górą jakość, dojrzałość i organizacja gry.
Od razu zaznaczmy, to nie był jakiś wybitny mecz w wykonaniu „rekordzistów”. Podopieczni Jesusa Lopeza Garcii po prostu rzetelnie, profesjonalnie potraktowali rywali oraz zadanie do wykonania. Co ciekawe, była to jubileuszowa, 25. bielsko-katowicka konfrontacja, której stawką były ekstraklasowe punkty. Po raz 21. zwyciężyli biało-zieloni.
Jak mają to ostatnio w zwyczaju, zwłaszcza przed własną publicznością, nasi futsalowcy dość szybko trafili do bramki rywali. Dwie i pół minuty rywalizacji, indywidualna akcja Miguela Kenji i gospodarze byli na prowadzeniu. Inaczej niż w lutowym spotkaniu (13:2 dla Rekordu) z ubiegłego sezonu, Katowiczanie nie wywiesili „białej flagi”. Goście na miarę możliwości starali się dotrzymywać kroku Bielszczanom. Tu wręcz imponująco prezentował się ex-„rekordzista” – Artur Popławski, w swoim stylu starający się „łatać dziury” w defensywie oraz napędzać ataki AZS-u. Nagrodą za nieustępliwość był zdobyty gol na 1:1, po przebojowej, solowej szarży. Tylko jak długo gra „akademików” mogła opierać się na indywidualnościach, w tym nieźle prezentującym się w bramce Pawle Mieszczaninie? Absencje Michała Kubika i Dominika Śmiałkowskiego w szeregach gości okazały się nie do uzupełnienia. Brak Matheusa oraz Gustavo Henrique u gospodarzy były niemal nieodczuwalne.
Z upływem minut zespołowość Bielszczan oraz techniczno-taktyczne umiejętności musiały przeważyć. „Rekordziści” bezlitośnie wykorzystywali mnożące się z biegnącym czasem błędy rywali. To w połączeniu z błyskotliwymi momentami w grze m.in. Pawła Budniaka, Michała Marka, czy Mikołaja Zastawnika poskutkowało „dwucyfrówką”. Trzy trafienia, podobnie jak w październikowym meczu z Futsalem Świecie, zanotował świetnie usposobiony Gabriel Morgato (na zdjęciu w środku). A w defensywie? Michał Kałuża, Romada, czy Paweł Kaniewski udowodnili, iż najzwyczajniej znają się na swojej robocie. Zresztą, któż z biało-zielonych nie zasłużył po tym meczu na dobre słowo? Szkoda jedynie, iż „akademicy” dotrzymali kroku przez niespełna pół godziny gry, przez co końcowe sekwencje spotkania miały jednostronny charakter.
TP/foto: SzB
Rekord Bielsko-Biała – AZS UŚ Katowice 10:1 (3:1)
1:0 Kenji (3. min.)
1:1 Popławski (7. min.)
2:1 Budniak (11. min.)
3:1 Morgato (18. min.)
4:1 Marek (28. min.)
5:1 Morgato (30. min.)
6:1 Morgato (31. min.)
7:1 Romada (35. min.)
8:1 Zastawnik (36. min.)
9:1 Pawlus (39. min.)
10:1 Marek (40. min.)
Rekord: Kałuża (Florek) – Kaniewski, Morgato, Budniak, Zastawnik, Romada, Kenji, Varela, Haraburda, Pawlus, Marek, Wykręt, Krzempek
najbliższy mecz
poprzedni mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała