Biało-czerwoni futsaliści w półfinale Akademickich Mistrzostw Świata.
Niekwestionowanymi faworytami w tym spotkaniu byli „Canarinhos”. I nawet jeśli podopieczni Piotra Wysoczańskiego mieli śmiały plan zaatakowania rywali, po utracie gola jeszcze przed upływem pierwszej minuty meczu, musieli go skorygować. Po 10-ciu minutach Brazylijczycy prowadzili już 2:0, wykorzystując jeden z licznych w tej części, szybkich ataków. Po błędzie Pawła Mieszczanina ekipa z Ameryki Południowej osiągnęła trzybramkową przewagę, którą na kilkadziesiąt sekund przed końcem połowy strzałem z niewielkiej odległości zredukował „rekordzista” – Kacper Pawlus (na zdjęciu).
W przerwie doszło do zmiany w obsadzie polskiej bramki, której strzegł inny z graczy bielskiego Rekordu – Jakub Florek. Zderzenie golkipera z boiskową rzeczywistością okazało się brutalne. Bez winy golkipera futsalowcy-studenci z Brazylii za sprawą Antonio Taveiry już na początku drugiej partii podwyższyli prowadzenie, co miało kluczowy wpływ na obraz rywalizacji w dalszej części spotkania.
Dodajmy, iż w meczu wystąpili również dwaj pozostali „rekordziści” – Grzegorz Haraburda oraz Miłosz Krzempek, z kapitańską opaską na ręce.
We wtorkowe, wczesne popołudnie (g. 13) Polacy przystąpią do starcia, którego stawką będzie trzecie miejsce oraz brązowe medale AMŚ. Rywalami będą Czesi, którzy w drugim z półfinałów ulegli Portugalczykom 4:8.
TP/foto: azs.waw.pl
(Pruszków) Polska – Brazylia 1:6 (1:3)
gol: Pawlus (20. min.)
Polska: Mieszczanin (Florek) – Sławkowski, Skała, Jastrzembski, Pawlus, Haraburda, Twarkowski, Szczepański, Kozłowski, Korytny, Krzempek, Frankiewicz, Bednarski
foto: azs.waw.pl