Bielskie derby w V lidze, grupie południowej, dla biało-zielonych.
Różnica miejsc w tabeli znalazła odzwierciedlenie na boisku. Co więcej, gospodarze powinni byli osiągniętą przewagę, liczne i bardzo dogodne sytuacje do zdobycia gola przełożyć na bardziej okazały rezultat. Ba, przeszkodą w znaczenie niemal dosłownym był wybornie dysponowany w bramce Stali - Filip Dyduch. Golkiper BKS-u tylko dwukrotnie zmuszony został do kapitulacji. W pierwszym przypadku doskonale odnalazł się w polu karnym rywali Bartosz Syrek (na zdjęciu), który silnym uderzeniem - z rykoszetem - dał gospodarzom prowadzenie. Do tego momentu oraz po stracie gola bramkarz gości wybronił szereg strzałów, głownie Jakuba Motyki, B. Syrka i Kamila Gumółki, któremu ostatecznie udało się wykorzystać jedną z kilku sytuacji „oko w oko” z F. Dyduchem. Ogólnie - za ofensywne usposobienie, za kreację i pomysłowość przy biało-zielonych stawiamy plus, mały minus za nieskuteczność.
By jednak podkreślić wkład piłkarzy BKS-u do - sumie -niezłej jakości - widowiska, trzeba wspomnieć o paru spektakularnych, minimalnie niecelnych uderzeniach zza linii pola karnego. Centymetrów do szczęścia zabrakło, gdy swoje strzały w kierunku bramki „rekordzistów” kierowali : Wadim Matwiejenko (6. min.), Paweł Kozioł (33. i 40. min.) oraz Dariusz Łoś, który w 48. minucie obił poprzeczkę. Dopiero w doliczonym czasie gry ta sztukaudała się Legbo Waakoonwi. Skądinąd trafienie Nigeryjczyka była dlań małą nagrodą za indywidualnie bardzo udany występ.
Pomeczowa opinia trenera – Szymon Niemczyk: - Trudno było wymarzyć sobie lepsze zakończenie sezonu, niż zwycięstwo w meczu derbowym z BKS-em, na naszej, pięknej płycie głównej, przy akompaniamencie rozśpiewanej grupy kibiców gości. Ten mecz nie wieńczył jedynie samego sezonu, ale też moją pracę w drużynie rezerw oraz okres 3-4 lat owocnej współpracy z zawodnikami z roczników 2007 i 2008. Dlatego pozwolę sobie na kilka słów podziękowań. Przede wszystkim dziękuję wszystkim moim zawodnikom, są wspaniałymi młodymi ludźmi i w wielu przypadkach dobrze zapowiadającymi się piłkarzami. Tworzyli świetną drużynę, która zawsze się wspierała i walczyła do końca. Dziękuję za wasz profesjonalizm i dzielne znoszenie mojej osoby, zawsze byłem wymagający względem Was i wiem, że często było to dla Was niełatwe, ale finalnie razem udźwignęliśmy ten ciężar (śmiech). Dziękuję Zarządowi, za powierzenie mi tego rocznika i tej drużyny - z całą pewnością rozwinęło mnie to mocno i jako trenera i jako człowieka. Dziękuję wszystkim trenerom, którzy współpracowali ze mną w tym roku, na czele z Konradem Domagałą, na którego zawsze mogłem liczyć, i który często spełniał moje prośby z wyprzedzeniem - zanim poprosiłem, to sprawa była już często załatwiona. Dziękuję Konrad! Wdzięczność trenerom Jakubowi Korbie za przygotowanie motoryczne oraz Kacprowi Szymali za pieczę nad bramkarzami oraz wszystkim fizjoterapeutom za opiekę medyczną nad zawodnikami. Słowo - dzięki, także dla Pań z recepcji sportowej za wzorową współpracę. Na koniec niemniej ważne podziękowanie kieruję do wspaniałej grupy Rodziców i ludziom bliskim zawodnikom, którzy byli z nami na dobre i na złe, na każdym meczu. Dziękuję Wam i gratuluję pięknej postawy wspierania swoich, mimo pełnoletności, dzieci i nas jako drużyny - walczyliśmy w meczach nie tylko o zwycięstwo, ale również dla Was! Życzę Wszystkim udanych urlopów i do zobaczenia na piłkarskim szlaku!
TP/foto: PP
Rekord II Bielsko-Biała – BKS Stal Bielsko-Biała 2:1 (1:0)
1:0 Syrek (17. min.)
2:0 Gumółka (78. min.)
2:1 Waakoonwi (90+2. min.)
Rekord II: Bem – Kliś, Karwel, Kurz, Motyka (71. Wiertelorz), Wnęczak (56. Zaborowski), Targosz, Gumółka, Syrek (76. Wójciga), Grzechnik (72. Pala), Kłus (46. Dudek)