Piłka nożna

Rekord II Bielsko-Biała – Forteca Świerklany 1:2 (1:2)

Przykra niespodzianka…

 

Kto spojrzy na personalia w składzie gospodarzy, ten pomyśli/powie - nadmiar „spadochroniarzy”, graczy z kadry drugoligowców był przyczyną zlekceważenia rywala, który do wizyty przy Jaworzańskiej nie zanotował ligowego zwycięstwa.

Cóż, wieli argumentów na obronę „rekordziści” w takim zestawieniu nie dostarczyli… Zaangażowania jednak biało-zielonym odmówić nie można, ale już od zawodników o określonych umiejętnościach, bagażu boiskowych doświadczeń trzeba wymagać więcej w zachowaniach obronnych, pomysłowości i doboru właściwych środków w ofensywie, przy skomasowanej defensywie gości. A tak obrona Fortecy okazała się… fortecą w rzeczywistości.

 

Już na wstępie spotkania gospodarze całkowicie odpuścili krycie w polu karnym Daniela Podbioła, który pozostawiony bez opieki po prostu celnie przymierzył przy dalszym słupku bramki. Dość szybko „rekordziści” odpowiedzieli asystą, prostopadłym podaniem Gabriela Kasprowicza do Michała Hornika, który chytrze wykorzystał sytuację oko w oko z bramkarzem. Tyle, że riposta ekipy gości była równie błyskawiczna, co prosta w wykonaniu. Prostopadła wrzutka w pole karne i niepilnowany D. Podbioł ustrzelił dublet. Gdzie byli pomocnicy, którzy nie odcięli możliwości podania, gdzie byli obrońcy?

 

Dalszych 80 parę minut? Szarże, rajdy Mateusza Klichowicza, czy Jakuba Kempnego, płaskie dogrania, dośrodkowania z bocznych sektorów, próby tzw. małych gier w polu karnym, wrzutek „na aferę” - wszystko na nic. Brakowało tylko jednego, elementarnego sposobu rozszczelnienia 11-osobowego bloku obronnego - próby uderzeń z dystansu. Określenie: bicie głową w mur, ma pełne uzasadnienie. W sposób zapewne niezamierzony „kierownikiem” tej nadzwyczaj skutecznej defensywy okazał się 18-latek w bramce Fortecy - Kacper Neblik. Wcale nie musiał dokonywać w świątyni nadludzkich wyczynów, zwyczajnie - porządnie wywiązał się ze swoich obowiązków.

 

Najbliżej wyrównania wyniku byli Bielszczanie w 87. minucie, kiedy po centrze G. Kasprowicza słupek bramki rywali obił strzałem z bliska Krystian Myszka.  

 

W środowe popołudnie „rekordziści” odrobią ligową zaległość, rozgrywając wyjazdowe spotkanie w Wilkowicach.

 

Pomeczowa opinia trenera – Dariusz Rucki: - Wynik, tak myślę, służy za komentarz. Liczyliśmy, że z nogą wciśniętą do połowy gazu to wystarczy… Pewnie w większości przypadków, w takim personalnie składzie, by wystarczyło, dzisiaj nie! I musimy się tego wstydzić…

 

TP/foto: PP

 

Rekord II Bielsko-BiałaForteca Świerklany 1:2 (1:2) 

0:1 Podbioł (1. min.)

1:1 Hornik (7. min.)

1:2 Podbioł (8. min.)

Rekord II: Sobolewski – Sapiński, Kurz, Kareta, Poznański, Potoma, Gumółka, Kempny (63. Myszka), Kasprowicz, Klichowicz (63. Wnęczak) , Hornik (73. Sordyl)

 

 

najbliższy mecz

PIŁKA NOŻNA
03.10.2026 / sobota
Betclic 2. Liga - Kolejka 10
vs
Podhale Nowy Targ
Rekord Bielsko-Biała

poprzedni mecz

PIŁKA NOŻNA
18.09.2026 / piątek / godz. 16:30/
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała
Betclic 2. Liga - Kolejka 9
3 : 0
TRANSMISJA