Piłka nożna

Rekord Bielsko-Biała – Świt Szczecin 3:0 (1:0) + konf. pras. (wideo)

„Rekordziści” zrobili co do nich należało, bezlitośnie obnażyli słabość rywali.

 

Mający duże problemy z punktowaniem w bieżących rozgrywkach piłkarze szczecińskiego Świtu od początku spotkania byli stroną wyczekującą, ewentualnie reagującą na poczynania gospodarzy. Poza dwoma szarżami z bocznych sektorów Szymona NowickiegoSzymona Kapelusza z pierwszego kwadransa meczu, ekipa ze stolicy Zachodniego Pomorza praktycznie nie zagrażała bielskiej defensywie. Niby próbował rozrywać blok obronny Rekordu doświadczony Dawid Kort, ale bez wsparcia kolegów wysiłki pomocnika były bezskuteczne.

Biało-zieloni długo i bez szczególnego pomysłu starali się zdemontować szyki obronne gości. Próbował „centrostrzałem” z 19. minuty Dawid Mazurek, lecz Jakub Rajczykowski w bramce nie dał się zaskoczyć. Szybka, widowiskowa kombinacja (21. min.) Jakuba RysiaDariuszem Pawłowskim przyniosła zysk jedynie w postaci kornera. W 40. minucie po główce Tomasza Boczka piłka o centymetry minęła słupek. I gdy wiele wskazywało, iż pierwsza część zakończy się bezbramkowym wynikiem, „rekordziści” przeprowadzili atak wymykający się ze schematu. Po dograniu D. Pawłowskiego pod linię końcową Piotr Ceglarz dośrodkował futbolówkę w okolice bramkowego. Golkiper Świtu nie miał szans na skuteczną reakcję, natomiast jeden z obrońców gości pozwolił się uprzedzić nacierającemu z impetem Mateuszowi Tekielemu (na zdjęciu z prawej).

 

Wejście na boisko po przerwie Krzysztofa Ropskiego miały zasygnalizować chęć odwrócenia losów/wyniku spotkania przez ekipę gości. Na intencjach się skończyło… W 51. minucie Kacper Kasprzak główkował z bliska wprost w bramkarza. Ledwie kilkadziesiąt sekund później tzw. drugą piłkę przed polem karnym rywali zebrał Adam Gibiec. Nie widząc opcji do rozegrania pomocnik zdecydował się na zaskakujący - co istotne celny - strzał z dystansu. Po tym trafieniu Szczecinian wyraźnie opuściła wiara w możliwość wywiezienia z Cygańskiego Lasu, choćby jednego punktu. Owszem, strzeleckie próby podejmowali m.in. Damian Ciechanowski (54. min.), D. Kort (59. min.), czy Alexander Gorgon (75. min.). O ile przy dwóch uderzeniach obrona była dla Wiktora Kaczorowskiego „dniem w biurze”, to już przy strzale 38-latka musiał wykazać się nie lada kunsztem. W tzw. międzyczasie obrońcy Świtu wykonywali mrówczą pracę, by nie dopuścić do dalszych strat. Interwencje z 72. minuty otarły się o heroizm, gdy w jednej akcji Szczecinianie ofiarnie blokowali uderzenia: J. Rysia, Daniela Ściślaka (świetne zawody „złodzieja” piłek!) i D. Pawłowskiego. W 80. minucie nieznacznie chybił w niezłej sytuacji Gabriel Kasprowicz. Dysponujący wyraźną, boiskową przewagą „rekordziści” dopięli swego w ostatniej minucie podstawowego czasu gry. Po sprytnym zagraniu za linię obrony Piotra Wyroby do sytuacji sam na sam z bramkarzem doszedł Daniel Świderski. Precyzyjny lob nad J. Rajczykowskim okazał się dla biało-zielonych wisienką na torcie…

 

Przed drugoligowcami dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach, po której „rekordziści” udadzą się do Nowego Targu. To czas m.in. na podreperowanie zdrowia kontuzjowanych w ostatnich tygodniach Jana CiućkiMateusza Brody.

 

TP/foto: PP  

 

Rekord Bielsko-BiałaŚwit Szczecin 3:0 (1:0) 

1:0 Tekieli (42. min.)

2:0 Gibiec (52. min.)

3:0 Świderski (90. min.)

Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek, Gibiec (63. Wyroba), Ściślak (87. Gumółka), Tekieli (63. Kasprowicz), Ryś (80. Potoma), Ceglarz, Kasprzak (87. Świderski)

Widzów: 320

 

Rekord TV (zapis pomeczowej konferencji prasowej):

 

 

najbliższy mecz

PIŁKA NOŻNA
03.10.2026 / sobota
Betclic 2. Liga - Kolejka 10
vs
Podhale Nowy Targ
Rekord Bielsko-Biała

poprzedni mecz

PIŁKA NOŻNA
18.09.2026 / piątek / godz. 16:30/
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała
Betclic 2. Liga - Kolejka 9
3 : 0
TRANSMISJA