Złoto dla Sosnowiczanek, dla „rekordzistek” pierwszy historii klubu tytuł wicemistrzowski wśród 18-latek!
Stawka spotkania najwyraźniej usztywniła Bielszczanki, gdyż tylko tak można wytłumaczyć bierną postawę we własnym polu karnym, przy pierwszym w meczu kornerze Czarnych. Żadna z zawodniczek Rekordu nie przeszkodziła ustawionej w świetle bramki Kai Cierpiał w oddaniu celnego strzału głową. Minął blisko kwadrans, gdy biało-zielone przeszły do śmielszych i przemyślanych ataków. Gdy podopieczne Michała Majnusza nabierały rozpędu do gry weszła… aura. Przez stadion w Ząbkach przeszła istna, deszczowo-wietrzna nawałnica, stąd sześciominutowa przerwa w meczu. Po powrocie na ciężkie, nasiąknięte wodą boisko „rekordzistki” chyba zbyt niecierpliwie, nerwowo doprowadzić do wyrównania. Brakowało dokładności, niemniej ekipa z Cygańskiego Lasu wykreowała sobie parę podbramkowych sytuacji. Bodaj najbliżej trafienia była w 24. minucie Maja Grzechnik, główkująca tuż obok słupka.
Sosnowiczanki najwyraźniej wyciągnęły wnioski z końcowych fragmentów pierwszej połowy, wychodząc ze słusznego założenia, iż najlepszą obroną jest atak. Bielska defensywa, z Hanną Buchtą w bramce na czele, miała pełne ręce roboty, przy licznych tzw. stałych fragmentach rywalek. Co więcej, w 50. minucie bramkarka Rekordu wyszła zwycięsko z pojedynku z napastniczką Czarnych. Z upływem czasu oba zespoły postawiły na ofensywę i tzw. szybkie ataki, częstokroć prowadzone z pominięciem zawodniczek linii środkowej, na taką piłkarską grę w „dwa ognie”. „Rekordzistki” starały się opanować boiskowy żywioł skracając pole gry poprzez - mniej lub bardziej zamierzone - pułapki ofsajdowe. Jak wiadomo, taki sposób gry bywa obosieczny. Jedna z takich „zasadzek” skończyła się udaną ucieczką Vanessy Łatkowskiej. Piłka po jej strzale przetoczyła się po dłoni H. Buchty i minimalnie, całym obwodem - zdaniem składu sędziowskiego - minęła linię bramkową…
Do końca spotkania „rekordzistki” z maksymalnym zaangażowaniem, nieustępliwością i determinacją starały się odwrócić rezultat, słusznie oddając kilka groźnych strzałów z dystansu. Parę z nich wyłapała Faustyna Korzekwa, w innych przypadkach zabrakło precyzji.
Po ostatnim gwizdku zapewne niejednej z biało-zielonych w oku zakręciła się łza rozczarowania. Ale… minie niedługi czas, gdy dojdą do przekonania, jak wartościowy sukces był ich udziałem. Gratulacje dla 18-latek Rekordu oraz sztabu szkoleniowego.
Pomeczowa opinia trenera – Michał Majnusz: - Mamy wicemistrzostwo Polski, drugie miejsce w Centralnej Lidze Juniorek U-18! Gratulacje dla całego zespołu za cały sezon, trudny, wymagający i długi. Dzisiejszy finał stał na wysokim poziomie sportowym, zmierzyły się dwa najlepsze zespoły i było to widać na boisku. Chciałbym pogratulować rywalko mistrzostwa, to był dobry mecz i godny finału.
TP/foto: MS
(Ząbki) Czarni Antrans Sosnowiec – Rekord Bielsko-Biała 2:0 (1:0)
1:0 Cierpiał (4. min., głową)
2:0 Łatkowska (74. min.)
Rekord U-18: Buchta – Nosal (85. Nowak), Mysłowska, Siwek, Niesłańczyk (70. Skrok), Sikora, Kania, Cichy (65. Filipek), Czuż (80. Płonka), Zgoda (75. Romanowska), Grzechnik (65. Madejczyk)