Piłka kobiet

Rekord Bielsko-Biała – 1. FC Slovacko 2:1 (1:0, 0:1, 1:0)

Druga z letnich gier kontrolnych z udziałem „rekordzistek”.

 

Trzy tercje sparingu Bielszczanek z czwartym zespołem czeskiej 1. ligi były nierównym spotkaniem w wykonaniu obu zespołów. Na dystansie 90-ciu minut gra falowała, były fragmenty naznaczone przewagą gospodyń meczu, były okresy lepszej postawy Czeszek. Analogicznie rzecz miała się z jakością zawodów, z momentami żywego, ciekawego widowiska, ale zdarzały się również wielominutowe przestoje.

 

W przypadku „rekordzistek” można było mieć obawy o postawę drugiej linii, w której brakowało kontuzjowanych – Dominiki DereńAlicji Bednarek. Odczuwalne były również ubytki w ofensywie biało-zielonych, stąd w pierwszej tercji zarysowała się niewielka, optyczna przewaga gości. Niemniej to biało-zielone w doliczonym czasie gry pierwszej tercji spotkania zdołały wyjść na prowadzenie. Do dośrodkowania Nikoli Dębińskiej w pole bramkowe najszybciej wystartowała Daria Długokęcka, uprzedzając bramkarkę i defensorkę zespołu gości.

Zawodniczki 1. FC Slovacko do wyrównania doprowadziły wykorzystując przewagę wzrostową, po stałym fragmencie gry. Po główce napastniczki rywalek i przy piłce odbitej od poprzeczki żadnych szans na skuteczną obronę nie miała Kinga Ptaszek.

 

Można było mieć obawy o dalszy rozwój boiskowych wydarzeń, gdy trener Mateusz Żebrowski dokonał niemal „hurtowej” wymiany składu, opartego w znaczącej mierze na niedawnych, srebrnych medalistkach MP 18-latek. W istocie, młode Bielszczanki weszły w tę fazę meczu bojaźliwie, z nadmiernym respektem do oponentek. Jednak z upływem czasu stres minął i akcje „rekordzistek” nabrały tempa oraz płynności. W zestawieniu z ubytkiem sił Czeszek gra „rekordzistek” nabrała wyrazu… Po szybkiej, składnej wymianie podań dobrej okazji nie zaprzepaściła dobrze ustawiona w polu karnym Natalia Skrok (na zdjęciu, na pierwszym planie). Co więcej, biało-zielone mogły - a nawet powinny - zakończyć spotkanie z wyraźniejszą przewagą bramkową. W 71. i 76. minucie dogodnych okazji do podwyższenia prowadzenia nie wykorzystała Nicola Madejczyk.

 

Pomeczowa opinia trenera – Mateusz Żebrowski: - Za nami pożyteczny sparing. Oceniając mecz pod kątem założeń jakie chcieliśmy zrealizować, to nie wszystko było idealne. Mam świadomość pracy. Którą musimy dalej wykonywać, żeby na boisku jeszcze lepiej funkcjonować jako zespół. Wchodzimy w decydujący moment okresu przygotowawczego. Przed nami jeszcze bardziej wymagające gry, które wierzę, że pozwolą nam optymalnie się przygotować do startu rozgrywek.

 

W najbliższą środę, w kolejnym z letnich sparingów Bielszczanki zmierzą się ze zdobywczyniami Pucharu Polski – GKS-em Katowice.

 

TP/foto: PP  

 

Rekord Bielsko-Biała1. FC Slovacko Uherske Hradište 2:1 (1:0, 0:1, 1:0) grano 3 x 30 minut

1:0 Długokęcka (30. min.) 

1:1 ... (53. min.)

2:1 Skrok (68. min.)

Rekord: Ptaszek (Buchta) – Kawulka, Glinka, Janku, Niesłańczyk, Sikora, Krzyżanowska, Krysman, Długokęcka, Dębińska, Jaszek oraz Gąsiorek, Czuż, Siwek, Mysłowska, testowana zawodniczka, Madejczyk, Grzechnik, Skrok, Filipek

 

 

poprzedni mecz

PIŁKA KOBIET
11.07.2026 / sobota / godz. 17:00
Sparing
2 : 1