Rozmawiamy z Mateuszem Żebrowskim, szkoleniowcem żeńskiej, ekstraligowej drużyny bielskiego Rekordu.
Nowe rozgrywki tuż, tuż, ale rozpocznijmy od małego „remanentu” poprzedniego sezonu – srebro 18-latek Rekordu: miłe zaskoczenie, czy spodziewany rezultat?
- Uważam, że przede wszystkim dziewczyny osiągnęły bardzo dobry wynik!!! Gratulacje dla trenera Michała Majnusza i całego sztabu! Zawodniczki już sezon wcześniej były naprawdę blisko strefy medalowej. Natomiast jeszcze większym sukcesem klubu jest fakt, jak duża grupa tych dziewczyn dołącza następnie do ekstraligowej, seniorskiej drużyny i z biegiem czasu stanowi o jej sile. Ta praca jest również dostrzegana przez trenerów młodzieżowych drużyn narodowych.
Ocena początkowego etapu letnich przygotowań, w tym sparingowej gry z wrocławskim Śląskiem…
- Początek przygotowań przebiega zgodnie z planem. Dla mnie, jak dla zawodniczek, na tym etapie ważne jest to, żeby wszyscy byli zdrowi i mogli bez problemów przepracować efektywnie też czas przygotowań. Natomiast gra kontrolna pokazała, jak dużo czeka nas pracy po zmianach, które po raz kolejny mocno dotknęły drużynę.
Kilka istotnych zawodniczek ubyło z kadry biało-zielonych, trzeba zatem połączyć treningową pracę w przebudową zespołu – wyzwanie?
- Bardzo duże wyzwanie. Dwa lata wstecz drużyna straciła cały trzon formacji defensywnej. W tym roku opuściły nas zawodniczki, które dawały sporo jakości w ofensywie. Mam wrażenie, że ten fundament ekstraligowej drużyny co roku jest mocno „rozbierany”. Z jednej strony cieszy fakt, że postęp jakiego dokonują dziewczyny jest zauważalny przez innych, natomiast powoduje to, że jako sztab tej pracy mamy do wykonania dużo.
Roszady, zmiany zaszły również w sztabie szkoleniowym, parę zdań w tym zakresie jego szefa?
- Tak, to prawda. Chciałbym korzystając z okazji bardzo podziękować w imieniu swoim i całego klubu - Klaudii Olejniczak oraz Marcinowi Staniszewskiemu, za ich pomoc wkład w rozwój sekcji kobiecej. Niestety, z powodów osobistych nie byli w stanie dalej kontynuować współpracy z Rekordem. W ich miejsce dołączył nowy trener bramkarek - Hubert Makowski oraz nowy asystent - Bernard Banot.
W najbliższych tygodniach rozegracie sparingi w wiodącymi, rodzimymi zespołami oraz czeską, ekstraklasową czołówką. To mocne, nawet bardzo mocne przetarcie przed startem ligi…
- Jeżeli chodzi o dobór gier kontrolnych to szukam okazji, aby rywalizować z kimś „z zewnątrz”, spoza Orlen Ekstraligi. Cieszę się, że na przestrzeni ostatnich kilku lat zbudowalibyśmy kontakty z klubami zza południowej granicy. Otrzymujemy coraz częściej zaproszeń do współpracy od takich marek, jak choćby Slavia Praga, czy Austria Wiedeń. Wierzę w to, iż ta sieć kontaktów stale będzie rosła.
Ramowy terminarz jesiennych gier „rekordzistek” – tutaj.
TP/foto: PP