I znów pozostało niezłe wrażenie, które nie przełożyło się na punkty.
Przez długie minuty faworyzowani gospodarze nie potrafili znaleźć recepty na bardzo dobrze zorganizowaną defensywę Rekordu. W zależności od potrzeb i boiskowej sytuacji bielszczanie bronili dostępu do bramki nisko osadzeni w okolicy własnego pola karnego, gdy była sposobność – przechodzili do tzw. wysokiego pressingu.
Co istotne, „rekordziści” nie ograniczali się wyłącznie do działań obronnych. Po przebojowej akcji w polu karnym Unii sfaulowany został nacierający Mateusz Tekieli (na zdjęciu). Stanislav Nechyporenko zmylił z 11-stu metrów bramkarza gospodarzy, co nie jest bieżącej jesieni tak ewidentne w bielskim zespole. To dopiero pierwszy, wykorzystany rzut karny, z czterech wykonywanych!
Żal, że ekipie gości nie udało się podwyższyć prowadzenia, a były ku temu okazje. Niewiele zabrakło, by S. Nechyporenko trafił raz jeszcze, tym razem z rzutu wolnego. M. Tekielemu zabrakło trochę zimnej krwi i dokładności w sytuacji sam na sam z bramkarzem.
Nie bez znaczenia dla obrazu gry biało-zielonych w drugiej połowie były przeprowadzone zmiany. Natomiast kluczowe znaczenie miało opuszczenie murawy przez kontuzjowanego Adama Gibca. Gra obronna ekipy z Cygańskiego Lasu nie było już tak dobrze. Dąbrowianie wyrównali po rzucie karnym, podyktowanym za zahaczenie napastnika Unii przez Tymona Sobka. Prowadzenie, ostatecznie zwycięstwo, przyniósł gospodarzom kolejny stały fragment. Po uderzeniu z rzutu wolnego piłka skozłowała przed Krzysztofem Żerdką, co sprawiło golkiperowi niemało kłopotu. Przy pierwszej poprawce piłka odbiła się od poprzeczki, przy drugiej dobitce futbolówka wylądowała „w sieci”.
Dwukrotnie przymierzył soczyście z dystansu debiutujący w seniorskich rezerwach Jakub Targosz, ale rezultat nie uległ już z zmianie.
Pomeczowa opinia trenera – Dariusz Rucki: - Kolejny mecz, po którym możemy czuć spory niedosyt. Pierwsza połowa pod kontrolą, dobrze funkcjonowaliśmy w zasadzie każdej fazie, a nagrodą było prowadzenie. W drugiej części nie utrzymaliśmy tego poziomu. Powodem mogły być wymuszone zmiany, które trochę nas rozregulowały. Straciliśmy bramki po stałych fragmentach. Na więcej przeciwnikowi nie pozwoliliśmy, to pocieszające...
TP/foto: PM
Unia Dąbrowa Górnicza – Rekord II Bielsko-Biała 2:1 (0:1)
0:1 Nechyporenko (32. min., z rzutu karnego)
1:1 Hat (53. min., z rzutu karnego)
2:1 Siemański (70. min.)
Rekord II: Żerdka – Sobek, Gibiec (48. Targosz), Madzia, Mojeszczyk (78. Wiertelorz), Sobik, Nechyporenko (46. Grabowski), Tekieli, Sapiński (78. Motyka), Kholodov, Młocek (46. Kliś)