Okazałe, ważne wyjazdowe zwycięstwo!
To spotkanie dla biało-zielonych nie mogło się lepiej zacząć. Po pressingowym doskoku Wojciecha Łaskiego piłkę na rzecz „rekordzisty” stracił Adrian Gryszkiewicz. Pokonanie golkipera gospodarzy okazało się formalnością. Dziesięć minut później, po dośrodkowaniu z kornera Kacpra Sommerfelda i główce Tomasza Boczka, piłka odbiła się od poprzeczki. Z czasem Sosnowiczanie opanowali chaos w swoich szeregach zyskując kilka stałych fragmentów na połowie gości. Po jednym z rzutów rożnych zaskoczył miejscowych przejęciem futbolówki Michał Hornik. Wszystko potoczyło się błyskawicznie, dogranie na rozpędzonego na skrzydle Dawida Mazurka, płaskie dogranie w pole karne do Jana Ciućki (na zdjęciu), który mimo asysty Kacpra Mironowicza uderzył nie do obrony dla Kacpra Siuty. I gdy znów wydawało się, że na finiszu pierwszej części miejscowi spróbują zdobyć gola kontaktowego vide główka Mateusza Matrasa i obrona Wiktora Kaczorowskiego, ponownie zostali zaskoczeni. Bielszczanie zbudowali atak pozycyjny w okolicy „szesnastki” Zagłębia. Zgoła nieoczekiwanie dla rywali J. Ciućka znalazł się w polu karnym, czemu biernie przyglądało się czterech (!) sosnowieckich defensorów. Mając sporo miejsca i czasu „rekordzista” przymierzył lewą nogą w okolice „wideł” bramki rywali.
Trzy zmiany zadysponowane w przerwie przez trenera Grzegorza Bąka wniosły ożywienie, energię w grę Zagłębia, nie na długo jednak… Po misternie skonstruowanej przez J. Ciućkę i M. Hornika do dobrej sytuacji w polu karnym rywali doszedł Mateusz Klichowicz. Uderzenie skrzydłowego przy bliższym słupku bramki, jego górnej części - majstersztyk! I gdyby spotkanie było rozgrywane było na innym obiekcie piłkarze Zagłębia wywiesiliby białą flagę, ale przed własną publicznością nie wypadało tego uczynić. Starali się miejscowi nacierać, w czym prym wiódł Patryk Gogół. Uderzenie z 59. minuty świetnie wybronił W. Kaczorowski, sześć minut później i strzale z dystansu piłka przeleciała nad poprzeczką. Im bliżej końca, tym mniejsza wiara towarzyszyła gospodarzom, choć kilka prób strzeleckich warto odnotować. Nie były to jednak tak jakościowe uderzenia, choć niecelne, jak np. M. Hornika, Jana Sobocińskiego i Jakuba Kempnego, który w 78. minucie trafił w poprzeczkę.
TP/foto: PP
Zagłębie Sosnowiec – Rekord Bielsko-Biała 0:4 (0:3)
0:1 Łaski (2. min.)
0:2 Ciućka (20. min.)
0:3 Ciućka (45. min.)
0:4 Klichowicz (56. min.)
Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek, Ściślak (80. Soszyński), Sommerfeld (59. Gibiec), Klichowicz (70. Kempny), Ciućka (80. Tekieli), Łaski (70. Ryś), Hornik
najbliższy mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała