To był emocjonujący, ciężki i epicki półfinałowy „trójbój”.
Zagramy o brąz Mistrzostw Polski. Mimo piekielnego wysiłku, tym razem fortuna odwróciła się od „rekordzistów”.
Początek spotkania z obu stron – nad wyraz spokojny, „badawczy”. Z jednej strony można było przypuszczać, iż zespoły podeszły do ostatecznej rozgrywki z wzajemnym respektem. Z drugiej, bardziej prawdopodobna jest wersja o oszczędzaniu energii, która w sobotnim półfinale „numer dwa” została znacząca zużyta. Na pierwsze, ciekawsze momenty trzeba było poczekać do 5. minuty, gdy uderzenie Mikołaja Zastawnika na korner sparował Krzysztof Iwanek, a Henrique Diniz zaliczył „pudło” w niezłej sytuacji. Na półmetku pierwszej części zarysowała się przewaga Przemyślan, których kilku wyśmienitymi interwencjami powstrzymał Michał Kałuża. Golkiper Rekordu wybronił spektakularnie strzały m.in. Nazara Szweda (10. min.), czy Rubena Santosa (11. min.).
Jednak zamiast oczekiwanego przez przemyską publiczność gola dla Texom Eurobusu, do bramki gospodarzy trafili Bielszczanie. Po nieskomplikowanie rozegranym rzucie wolnym Franco Spallanzon zaskoczył płaskim strzałem z ośmiu metrów bramkarza i defensorów. „Rekordziści” zyskali bramkową przewagę, utracili natomiast koncentrację w poczynaniach obronnych. Dwie straty piłki, których można było uniknąć skutkowały golami Przemyślan. O ile gol autorstwa Fabio Cecilio po doskonałym uderzeniu przy dalszym słupku - do wybaczenia, tak trafieniu Tiago Correi pod poprzeczkę, a zwłaszcza fartownemu podaniu Jarosława Łebida, należało zapobiec.
Druga połowa miała dwa krańcowo różne oblicza - pierwsze z ofensywnym nastawieniem obu drużyn, drugie - z licznymi przerwami w grze, dyskusjami, przewinieniami, większą dawką negatywnych emocji, niż widowiskowego futsalu. Ale to także jest element gry…
W tej pierwszej bramkę K. Iwanka nieskutecznie ostrzeliwali m.in. Paweł Budniak, Edgar Varela, M. Zastawnik, a Kacper Pawlus w 27. minucie huknął w słupek. Po drugiej stronie M. Kałuża popisał się podwójną interwencją przy strzałach Artema Fareniuka z 24. minuty oraz widowiskowym chwytem piłki… kolanami, po uderzeniu N. Szweda, parę minut później. Z czasem jednak obustronny impet opadł, podobnie jak poziom energii w obu zespołach. W pełnym „brudnych gierek” fragmencie meczu wyższy poziom koncentracji utrzymali biało-zieloni. Po błyskotliwej wymianie podań Guilherme Kadu (na zdjęciu) z Gustavo Henrique, pierwszy z wymienionych przymierzył technicznie, płasko, w tzw. długi róg. Nie finiszu nie zabrakło emocji, gdy F, Cecilio chybił w dogodnej sytuacji (37. min.), a M. Zastawnik trafił chwilę później do przemyskiej bramki. Jednak gol - bez protestów ze strony „rekordzistów” - nie został uznany.
10-minutowa dogrywka była, niczym konfrontacja ciężko doświadczonych czasochłonną rywalizacją i ciosami pięściarzy. Płynną i zacięte zmagania, obok ewidentnej utraty sił, utrudniał wypełniony przez obie ekipy limit pięciu fauli. Mimo energetycznych „niedostatków” nie brakował szans bramkowych. W 44. minucie blisko zdobycia gola był Michał Marek, lecz K. Iwanek nie dał się zaskoczyć uderzeniem z pierwszej piłki. Z kolei w ostatnich sekundach dodatkowego czasu gry strzał T. Correi na poprzeczkę sparował M. Kałuża.
O awansie o ścisłego finału rozgrywek FOGO Futsal Ekstraklasy zdecydował konkurs uderzeń z szóstego metra. Strzały P. Budniaka i Miguela Kenji sparował Roman Kołtok, z E. Varela nieznacznie przestrzelił rzut karny. Po drugiej stronie bez pomyłki trafiali: A. Fareniuk, F. Cecilio i R. Santos.
W nadchodzący weekend „rekordziści” domowym spotkaniem zainaugurują rywalizację do dwóch zwycięstw o brązowy medal MP z Constraktem Lubawa. Gra o tytuł mistrzowski rozstrzygnie się w parze: Texom Eurobus – Piast, obu finalistom gratulujemy awansu do gry o złoto.
TP/foto: PM
Texom Eurobus Przemyśl – Rekord Bielsko-Biała 2:2 (2:1, 2:2): rzuty karne: 3:0
0:1 Spellanzon (16. min., z rzutu wolnego)
1:1 Cecilio (18. min.)
2:! Correia (19. min.)
2:2 Kadu (37. min.)
Rekord: Kałuża – Doša. Kadu, Varela, Pawlus, Gustavo Henrique, Spellanzon, Budniak, Marek, Zastawnik, Kenji, Haraburda, Krzempek, Florek
najbliższy mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała