Futsal

Texom Przemyśl – Rekord Bielsko-Biała 3:3 (0:1, 2:2); rzuty karne: 4:5

„Rekordziści” przedłużyli półfinałową rywalizację do trzeciego spotkania.

 

Uff, emocjami rewanżowego starcia można byłoby obdzielić kilka meczów ekstraklasowych. Po obiecującym początku dla gości, niezłej sytuacji Kacpra Pawlusa, na kilka początkowych minut pierwszej połowy inicjatywę przejęli gospodarze. Bez krzty przesady można stwierdzić, iż po strzałach Daniła AbakszynaRubena Santosa przy bezbramkowym wyniku utrzymały Bielszczan doskonałe interwencje w bramce Michała Kałuży (na zdjęciu). Jak się okazało na dystansie 40-stu minut meczu oraz jego dalszych części, to była jedynie uwertura do wybitnego występu wychowanka Rekordu. Tymczasem efektem nawałnicy Przemyślan było anulowane trafienie Henrique Diniza, który zaatakował piłkę w polu bramowym nogą, na wysokości głowy M. Kałuży, niemal w bezpośrednim kontakcie. Na zdezorganizowaną defensywę gości Jesus Lopez Garcia zareagował prośbą o przerwę już przed upływem 5. minuty spotkania. Poskutkowało. Biało-zieloni uporządkowali szyki, coraz częściej dochodząc do głosu i niepokojąc Krzysztofa Iwanka w bramce Eurobusu. Nawet limit pięciu fauli wypełniony przez Bielszczan już w 14. minucie nie wytrącił zespołu z równowagi. Co więcej, ewidentnym przejawem panowania nad boiskową sytuacją i stresem była bramkowa akcja Miguela Kenji. Brazylijczyk z włoskim paszportem „zakręcił” R. Santosem, po czym zaskoczył K. Iwanka silnym uderzeniem z prawej nogi, przy bliższym słupku.

 

Przez długie minuty drugiej części „rekordziści” kontynuowali konsekwentną, cierpliwą, obliczoną na wytrącenie z rytmu Przemyślan grę. Fakt, znacznie więcej pracy w bramce miał M. Kałuża, niż K. Iwanek, niemniej - na ile to w futsalu możliwe - goście kontrolowali boiskowe wydarzenia. Do czasu… W 32. minucie jeden z sędziów dopatrzył się dyskusyjnego faulu Martina Došy na jednym rywali, skwitowanego kartką żółtego koloru. Ponieważ było to drugie tego rodzaju napomnienie Słowaka, „rekordzistów” czekała dwuminutowa gra w liczebnym osłabieniu. By wytrzymać ten trudny moment bez strat zabrakło naszym zawodnikom kilkunastu sekund. Po bardzo dobrze prowadzonej grze miejscowych „po obwodzie” z bliska przymierzył H. Diniz. Po wyrównaniu wyniku gospodarze - potocznie określając - „podpalili się”. Idąc za ciosem K. Iwanek ruszył z atakiem na połowę gości, oddając strzał w ręce M. Kałuży. Golkiper Rekordu „skarcił” swojego vis-a-vis natychmiastowym, celnym wybiciem do jego bramki!  

Na finiszu Przemyślanie postawili wszystko na jedną kartę i grę z „lotnym” bramkarzem. Z bagażem pięciu przewinień trudno było się „rekordzistom” bronić. Finalnie, gdy Mikołaj Zastawnik sfaulował tuż przed linią szóstego metra Rostysława Semenczenko, do kolejnego remisu doprowadził H. Diniz.

 

Po nerwowej końcówce podstawowego czasu gry, biało-zieloni na otwarcie dogrywki znów imponowali spokojem i konsekwencją, czego efektem było znakomite trafienie M. Kenji z pierwszej piłki, po asyście Franco Spellanzona. Trzeba jednak przyznać, iż bez kilku(nastu) wybornych interwencji M. Kałuży, ta rywalizacja mogła dobiec końca już po 40-stu minutach. I gry wydawało się, że Bielszczanie przechylą szalę wygranej po 10-ciu minutach dodatkowego czasu gry, na otwarcie ostatniej, 50. minuty, wstrzeleniu piłki przez R. Semenczenko głową trafił do bielskiej bramki D. Abakszyn.

 

W konkursie rzutów karnych do bramki rywali kolejno trafiali: Paweł Budniak, M. Kenji, Edgar Varela, F. Spellanzon i Gustavo Henrique. W czwartej serii strzałów z szóstego metra uderzenie H. Diniza nogami zatrzymał M. Kałuża!

 

Ostateczne starcie, trzecie starcie decydujące o awansie do ścisłego finału MP rozegrane zostanie w Przemyślu, już jutro, w niedzielny wieczór o godz. 20:00. W drugiej z par 1/2 finału gliwicki Piast ograł Constract Lubawa 5:3, zapewniając sobie udział w rywalizacji o złoty medal.

 

TP/foto: PM

 

Texom Eurobus PrzemyślRekord Bielsko-Biała 3:3 (0:1, 2:2) rzuty karne 4:5

0:1 Kenji (16. min.)

1:1 Diniz (34. min.)

1:2 Kałuża (35. min.)

2:2 Diniz (39. min., z przedłużonego rzutu karnego)

2:3 Kenji (43. min.)

3:3 Abakszyn (50. min., głową)

Rekord: Kałuża – Doša. Kadu, Varela, Pawlus, Gustavo Henrique, Spellanzon, Budniak, Marek, Zastawnik, Kenji, Krzempek, Haraburda, Florek

 

 

 

 

najbliższy mecz

FUTSAL
17.05.2026 / niedziela / godz. 20:00
FAZA PLAY-OFF - PÓŁFINAŁ - MECZ 3
vs
TEXOM Eurobus Przemyśl
Rekord Bielsko-Biała

poprzedni mecz

FUTSAL
13.05.2026 / środa / godz. 18:00/
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała
FAZA PLAY-OFF - PÓŁFINAŁ - MECZ 1
1 : 3
TRANSMISJA