Biało-zieloni nie po raz pierwszy w międzynarodowych, turniejowych szrankach u podnóża Alp, po ich austriackiej stronie.
Itzlinger Sommercup, Salzburg, 19-21.06.2026 r.
Wyniki w eliminacjach:
Klagenfurter AC 1909 (Austria) – Rekord Bielsko-Biała 0:1; gol - A. Nowak
FK Lokomotiva Brčko (Bośnia i Hercegowina) – Rekord B-B 1:3; Haczek, Byrski, Korba
LPS Sebes (Rumunia) – Rekord B-B 0:0
NK Mune (Chorwacja) – Rekord B-B 2:1; A. Nowak
Wyniki w fazie finałowej:
1/4 finału: 1. OFK DIF Kosovska Mitrovica (Serbia) – Rekord B-B 3:1; A. Nowak
o miejsca 5-8: FC Bergheim (Austria) – Rekord B-B 1:3; A. Nowak - 2, Haczek - 1
o 5. miejsce: NK Opatija (Chorwacja) – Rekord B-B 2:0
Rekord (rocznik 2015) B-B: Ariel Nowak, Patryk Nowak, Krystian Korba, Stanisław Bizoń, Stanisław Moczek, Igor Byrski, Jan Haczek, Szymon Byrski, Nikodem Waliczek, Kacper Dudziak, Rafał Piskorz, Filip Pieczonka, Adrian Ryłko, Leon Kliś.
- Na osłodę już prawie zakończonego roku szkolnego nasi zawodnicy z rocznika 2015 wzięli udział w turnieju Itzlinger Cup w Salzburgu - relacjonuje trener Witold Moroń, koordynujący wyjazd i pobyt „rekordzistów” w Austrii. - Dzięki zaproszeniu i wielkiej gościnności naszych austriackich przyjaciół z klubu ASV Salzburg, na czele których stoi Robert Neureiter. Robert, Danke schon!
W piątkowe popołudnie mieliśmy okazję zwiedzić akademię klubu Red Bull Salzburg (foto poniżej), gdzie naszym przewodnikiem był trener Marek Rzepecki. Szkoleniowiec z wieloletnim doświadczeniem w pracy z młodymi talentami z całego świata oprowadził nas po obiekcie i nie skąpił wielu ciekawych anegdot. Nasi zawodnicy mieli okazję na własne oczy zobaczyć jakie działania i praktyki mogą prowadzić na sam szczyt. Praca u podstaw, otwarta głowa na sukces oraz dużo uśmiechu.
W sobotni poranek rozpoczęliśmy zmagania w fazie grupowej. Nasza drużyna pomijając aspekty samych wyników, które były w pełni zadowalające, dołożyła cegiełkę drużyny z charakterem i własnym DNA gry. Tutaj należą się słowa uznania dla trenerów Daniela Kubaczki i Łukasza Szklarskiego. Chłopaki od początku mieli pomysł na grę, konsekwentnie go realizowali i dostosowywali się do warunków, jakie stawiał rywal. Nie można oczywiście pominąć dużego szacunku do rywali, co też zostało nagrodzone kolejnymi zaproszeniami na turnieje międzynarodowe. To powinno cieszyć zawodników, trenerów i rodziców, ponieważ jest to pewnego rodzaju certyfikat „Dobrej roboty”.
Trzeci dzień w fazie pucharowej był jednak roller-coasterem emocjonalnym dla
naszej drużyny. Możemy być dumni z postawy z biało-zielonych w ćwierćfinale, którzy ulegli w kontrowersyjnych okolicznościach drużynie OFK DIF (późniejszym zwycięzcom turnieju). Wynik jednak nie oddaje zaciętej walki, której podjęliśmy się w tym spotkaniu, z czego na pewno jesteśmy zadowoleni. Sport daje wiele pozytywnych emocji, niestety czasem są one opakowane cierpieniem, oczywiście tym w duchu rywalizacji. Z tym także musimy się
oswajać. Warto jednak podkreślić, że turniej na pewno będziemy wspominać jako ten w pełni satysfakcjonujący w aspektach wyników sportowych, organizacji gry i życia grupy, którą tworzą zawodnicy, rodzice, trenerzy i klub! Vamos Rekord!
Do zobaczenia, Salzburg!
TP