Piłka nożna

Rekord Bielsko-Biała – Zawisza Bydgoszcz 3:0 (0:0) + konf. pras. (wideo)

Bielszczanie po raz pierwszy (w drugiej lidze) z trzema punktami w domowej inauguracji sezonu!

 

Na gole w starciu z bydgoskim beniaminkiem trzeba było jednak poczekać. W pierwszej odsłonie może nudą z boiska nie wiało, ale też emocjonujących momentów, fragmentów nie było zbyt wiele. Znacząco więcej było wyczekiwania i czyhania na błąd rywali. Tak, jakby obu zespołom przyświecała nadrzędna zasada: po pierwsze nie stracić!

Niemniej, po stracie piłki przez gospodarzy, już w 5. minucie nieznacznie chybił Filip Kozłowski. Biało-zieloni odpowiedzieli minimalnie niecelną główką Dawida Mazurka, po dośrodkowaniu Piotra Ceglarza. W 12. minucie czujność bramkarza Zawiszy przetestował płaskim strzałem Jan Ciućka. Kilkadziesiąt sekund po tym zdarzeniu Bydgoszczanie byli blisko objęcia prowadzenia. Po kilkudziesięciometrowej szarży F. Kozłowski starał się zaskoczyć strzałem zza linii pola karnego bramkarza Rekordu. Dlaczego napastnik nie kontynuował natarcia? Wie tylko sam zawodnik…

Uderzeniom P. Ceglarza (20. min.) z jednej oraz Sebastiana Raka (21. min.) i Bartosza Kuśmierczyka (22. min.) z drugiej strony, brakowało precyzji. Ale już po kornerze z 25. minuty Tomasz Boczek główkował wedle prawideł sztuki, natomiast wyśmienitą interwencją w bramce popisał się Michał Oczkowski.

 

Gra po powrocie piłkarzy na boisko nie uległa radykalnej zmianie, takie można było odnieść wrażenie z perspektywy trybun. I tak naprawdę biało-zielonych z letargu „wyrwało” zdarzenie z 50. minuty, gdy z 20-stu metrów Mateusz Stępień zaskakująco zawinął, a piłka obiła poprzeczkę. Dzwonek budzika podziałał natychmiastowo. Po wrzucie futbolówki z autu Dariusza Pawłowskiego i zgraniu T. Boczka w okolice pola bramkowego nieporadnie interweniowała defensywa Zawiszy, co z refleksem wykorzystał J. Ciućka, wpychając piłkę do bramki z niewielkiej odległości. Bielszczanie poszli za ciosem! Dezorganizację w grze obronnej, spóźnienie Bydgoszczan wykorzystał uderzający z dystansu Mateusz Tekieli (na zdjęciu). Ale kto mógł przypuszczać, że 20-latek odda tak silny i precyzyjny strzał przy dalszym słupku bramki?! W 59. minucie bliski faktycznego „zamknięcia” meczu był J. Ciućka, po którego uderzeniu piłka odbiła się od górnej części bramki. Mimo groźnych strzałów Marcela Strzyżewskiego (61. min.) i Michała Kalitty (90. min.), przy których świetnie spisał się Wiktor Kaczorowski, oraz przestrzelonej szansy Macieja Masa (68. min.), trudno był się oprzeć wrażeniu, iż goście najzwyczajniej opadli z sił. Coraz większe przestrzenie na boisku były dla „rekordzistów”, niczym woda na młyn. Z kilku dogodnych okazji wykorzystali jedną, ostatnią w meczu. Po zawiązaniu akcji na lewej stronie boiska przez Jakuba Kempnego z D. Mazurkiem, dokładnym dograniu lewego obrońcy, całość sfinalizował celnym strzałem nadbiegający z głębi pola Jakub Ryś.

Jakkolwiek gracze ofensywnych formacji Rekordu zasłużyli na pochwałę za postawę w drugiej części meczu, tak za całość spotkania na wysoką notę zapracowali ludzie odpowiedzialni głównie za grę obronną, z Janem Sobocińskim na czele.  

 

W środę czeka biało-zielonych wyjazdowy mecz rundy wstępnej STS Pucharu Polski, w Nowym Sączu, z tamtejszą Sandecją.

 

TP/foto: PP

 

 Rekord Bielsko-BiałaZawisza Bydgoszcz 3:0 (0:0)

1:0 Ciućka (52. min.)

2:0 Tekieli (55. min.)

3:0 Ryś (90+1. min.)

Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek, Gibiec, Ściślak (78. Potoma), Kasprowicz (54. Tekieli), Ciućka (84. Ryś), Ceglarz (78. Kempny), Kasprzak (84. Świderski)

Widzów: 700

 

Rekord TV:

 

 

najbliższy mecz

PIŁKA NOŻNA
05.08.2026 / środa / godz. 18:00
Puchar Polski - runda wstępna
vs
Sandecja Nowy Sącz
Rekord Bielsko-Biała

poprzedni mecz

PIŁKA NOŻNA
02.08.2026 / niedziela / godz. 14:30/
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała
Betclic 2. Liga - Kolejka 2
3 : 0
TRANSMISJA