Punkt zaczepienia?
Trzy kwadranse pierwszej odsłony – może nie nudne, ale pozbawione większych emocji. Krakowianki częściej egzekwowały tzw. fragmenty gry - głównie rzuty rożne, oddały również więcej strzałów w kierunku bramki, w czym celowała ex-„rekordzistka” – Maja Szafran. Nie były to jednak momenty poważniejszego zagrożenia utratą gola. Po drugiej stronie brakowało Bielszczankom siły ognia, jakby podstawowym założeniem było – nie stracić…
Bardziej odważną i otwartą grę zademonstrowały obie ekipy po przerwie. Niemrawą dotąd ofensywę gospodyń meczu wyraźnie rozruszała Kim Se Yeon. Pojawiły się pierwsze kornery dla biało-zielonych, wykreowane zostały pierwsze, groźne sytuacje pod bramką rywalek. W 66. minucie świetnym uderzeniem zza linii pola karnego popisała się Natalia Skrok, lecz uderzenie niespełna 17-letniej „rekordzistki” doskonałą interwencją wybroniła Natalia Pydych. Kilkadziesiąt sekund później Oliwia Krysman umiejętnym, długim zagraniem ominęła obronę gości. Do dobrej sytuacji doszła Aleksandra Posiewka, po której strzale piłka minęła golkiperkę UJ-u, ale również światło bramki.
Zmiany przeprowadzone w bielskim zespole przez kilka pierwszych minut przyniosły skutek odwrotny od zamierzonego. Zamiast kontynuacji nacisku na Krakowianki zapanował chaos, skwapliwie wykorzystany przez drużynę gości, która przejęła boiskową inicjatywę. Coraz częściej iskrzyło pod bramką Kingi Ptaszek, aż w końcu „zapaliło się”. Bielszczanki zostały zamknięte we własnym polu karnym, a atak pozycyjny wykończyła bardzo precyzyjnym uderzeniem przy dalszym słupku bramki Karolina Gec. Dla 22-latki było to czwarte trafienie, w czwartym spotkaniu bieżących rozgrywek.
Dopiero wówczas zdezorganizowane gospodynie spotkania zabrały się w garść, w czym niemała zasługa zmienniczek. Po przebojowej, indywidualnej akcji Nikoli Madejczyk piłki przed „szesnastką” dopadła Nikola Dębińska, która bez zastanowienia, z lewej nogi oddała uderzenie tyleż silne, co precyzyjne.
W widowiskowej, obustronnie ofensywnej końcówce meczu zespoły zagrały w… „dwa ognie”. Grając częstokroć z pominięciem linii środkowej starały się przechylić szalę wygranej na swoją stronę, jednak więcej goli rozemocjonowani kibice nie doczekali.
Dla podopiecznych Mateusza Żebrowskiego to pierwszy punkt zdobyty w sezonie. Oby punkt na wagę przełamania przed wyjazdem do Wrocławia i przed mundialową przerwą w rozgrywkach.
TP/foto: PM
Rekord Bielsko-Biała – KS UJ Kraków 1:1 (0:0)
0:1 Gec (80. min.)
1:1 Dębińska (87. min.)
Rekord: Ptaszek – Sowa, Glinka, Janku, Niesłańczyk (90. Czuż), Sikora, Dereń, Krysman (77. Kawulka), Se Yeon (71. Dębińska), Skrok (71. Madejczyk), Posiewka (71. Jaszek)
najbliższy mecz
poprzedni mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała