Ugruntować pozycję w czołówce – taki cel podopiecznym i sobie stawia Michał Majnusz, trener wicemistrzyń kraju wśród 18-latek, z ubiegłego sezonu.
Historia sportu uczy, że łatwiej - nie znaczy łatwo - jest coś zdobyć, niż to obronić. Czy powtórka z ubiegłego sezonu jest w ogóle możliwa?
- Cytując klasyka: czas pokaże! Jak co roku, początek sezonu to pewna niewiadoma, sam jestem ciekaw na co nas będzie stać. Na pewno jestem bardzo zadowolony z tego, jakie zawodniczki do nas dołączyły, bo jakościowo utrzymaliśmy poziom z zeszłego roku. Czy to przełoży się na taki sam wynik? Na to będzie miało wpływ bardzo dużo czynników. Myślę, że z każdym meczem ta drużyna będzie się rozwijać, będzie silniejsza - jestem o tym przekonany.
Chcemy ugruntować swoją pozycję w czołówce ligowych rozgrywek w Polsce - i taki jest cel na najbliższy sezon.
Treść i ocena okresu przygotowawczego…
- Okres przygotowawczy przebiegał bez problemów, rozegraliśmy kilka ciekawych spotkań kontrolnych, m.in. z Banikiem Ostrawa, UJ Kraków. W sumie zmierzyliśmy się z pięcioma zespołami. Do wyników nie przywiązuję większej wagi, bo staraliśmy się dawać wszystkim dziewczynom zagrać po równo, mówię o minutach spędzonych na boisku. Mam jeszcze kilka dylematów, jeśli chodzi o personalia. Ale liga jest tak długa, że znajdę odpowiedź, co do najlepszego zestawienia pierwszej jedenastki.
Początek sezonu tradycyjnie - dwutorowy, ligowo-pucharowy. Celujecie w pucharowego hat-trick’a w regionie, w obronę trofeum?
- Tak, chcielibyśmy znów zdobyć Puchar i zagrać na szczeblu centralnym. Myślę, że będzie to trudniejsze, niż w dwóch poprzednich latach, ale lubimy takie wyzwania. Puchar daje nam możliwość rozegrania większej liczby spotkań, a to jest najważniejsze, tym bardziej, że nasza kadra jest w tym roku bardzo szeroka.
Pierwsze spotkanie sezonu 2026/27 w Centralnej Lidze Juniorek U-18, grupie południowej, Bielszczanki rozegrają w najbliższą niedzielę (g. 17:00), na wyjeździe, z UKKS Katowice.
TP/foto: SzB
najbliższy mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała