Futsal

Presja popycha do lepszego

Miłosz Kocot (na zdjęciu) w sztabie szkoleniowym siedmiokrotnych mistrzów Polski, postać powszechnie znana w krajowym środowisku futsalowym dołączyła do grona współpracowników Jesusa Lopeza Garcii.

 

Miłosz Kocot, Paweł Pstrusiński i Mikołaj Zastawnik to „ostatni Mohikanie”, przedstawiciele słynnej ongiś chrzanowskiej szkoły futsalu?

- Patrząc trochę szerzej na ten region to zostali jeszcze Paweł Budniak i Mateusz Kosowski. Ale tak, stricte z Chrzanowa zostałem ja z Pawłem Pstrusińskim, bo Mikołaj to już raczej z okolic… Szkoda, że zostało nas tak niewielu, bo przed laty futsalowe szkolenie stało na dobrym poziomie, wykonywana była bardzo dobra praca. Natomiast gdzieś to wszystko przestało być kontynuowane, toteż ostatnio nie widzimy w polskim futsalu nowych twarzy, ludzi wywodzących się z tego regionu.

 

Zawodniczo między innymi: krakowski Kupczyk, BSF Bochnia, mistrzostwo kraju z Wisłą Kraków i GAF Gliwice. W roli szkoleniowca: Lex Kancelaria Słomniki, katowicki AZS UŚ, Nowiny, a po rocznym pobycie na ławce We-Metu słuch o Miłoszu Kococie zaginął…

- Tak, z We-Metem spędziłem pierwszy sezon w ekstraklasie, w której udało nam się utrzymać. Natomiast później postanowiłem udać się w strony, gdzie bardzo dobrze się czuję. Razem z Karolem Ławą założyliśmy Szczecińską Akademię Futsalu. W mieście o sporych tradycjach futsalowych staraliśmy się odtworzyć środowisko w tej odmianie piłki nożnej. To się udało na tyle, że po dwóch latach wywalczyliśmy awans do drugiej ligi. Natomiast spośród młodszych roczników, z drużyną U-13 awansowaliśmy do finałów Młodzieżowych Mistrzostw Polski, pomyślnie przechodząc przez wszystkie fazy eliminacyjne. Uważam, że początek został wykonany i liczę na kontynuację w nadchodzącym sezonie, już pod trenerskim okiem Mateusza Jakubiaka. A mnie było to potrzebne, by wrócić do podstaw, do tych najważniejszych rzeczy w futsalu.

 

Jaką rolę pełnisz, będziesz pełnić w Rekordzie?

- Zostałem zatrudniony jako asystent trenera „Chusa”, przy zespole ekstraklasowym oraz w roli trenera zespołu rezerw, które w najbliższym sezonie występować będą w trzeciej lidze. Bardzo się cieszę, że po wielu latach udało mi się trafić w to miejsce, do tego klubu. Z racji bliskości Chrzanowa często przyjeżdżałem tutaj na różne mecze, zawsze miałem tu wielu znajomych. A dziś, końcu sam mogę reprezentować Rekord.

 

Praca w Rekordzie to również presja…

- Oczywiście, że tak! To jest zdecydowanie inny klub, inna sytuacja, niż ta z minionych dwóch lat. Z uwagi na to, że ukończyłem kurs UEFA Youth B ostatnio więcej uwagi zwracałem właśnie na pracę z młodzieżą, na wprowadzenie elementów rozwoju indywidualnego do swojego warsztatu, żeby ci zawodnicy, których mam sposobność trenować stawali się lepsi. Te dwa lata szczecińskich doświadczeń chciałbym spożytkować tutaj, gdzie mamy dużo młodych i chcących zaistnieć zawodników. Chciałbym wykształcić ich na tyle, by w przyszłości mogli zaprezentować się na boiskach ekstraklasy. No i naturalnie chciałbym pomóc trenerowi „Chusowi” oraz drużynie w osiągnięciu, jak najlepszych wyników. A presja? Tylko popycha do lepszego

 

TP/foto: PP

najbliższy mecz

FUTSAL
02.09.2026 / środa / godz. 19:10/
ul. Solskiego 1, Mielec
Superpuchar Polski w Futsalu
vs
Piast Gliwice Futsal
Rekord Bielsko-Biała

poprzedni mecz

FUTSAL
01.08.2026 / sobota / godz. 11:00/
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała
Sparing
1 : 0