Udany rewanż.
Wysokie tempo i ostrą grę zaproponowali wicemistrzowie Czech, którzy po niespełna trzech minutach zanotowali aż cztery przewinienia. Z upływem czasu gracze z Pilzna w większym stopniu skoncentrowali się na futsalu i wówczas można było drżeć o wynik. W 6. minucie Dušan Kűnstner i 120 sekund później Tomaš Buchta obili słupki bielskiej bramki. W dalszej części wyśmienicie spisał się Jakub Florek, broniąc w sytuacjach sam na sam z Matejem Maurem i Lukašem Křivankiem. I tak jak goście dobrze prezentowali się w ofensywie, tak w obronie popełniali banalne pomyłki. Jedną z nich wykorzystał Grzegorz Haraburda, który po przechwycie minął bramkarza i ulokował piłkę „w sieci”. Przy drugim trafieniu G. Haraburda obsłużył Kacpra Pawlusa świetnym podaniem, po którym pivot z łatwością podwyższył prowadzenie. W 17. minucie bliski zdobycia gola kontaktowego był Jaroslav Zapotocky, który jednak przegrał pojedynek z J. Florkiem.
Przez długie minuty drugiej części „rekordziści” mieli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, a gra była płynna i czysta, niemal bez ingerencji arbitrów. Przytrafił się jednak gospodarzom błąd ustawienia przy kornerze rywali. Żaden z Bielszczan nie przejął wstecznego podania, nie zablokował uderzenia z dystansu T. Buchty i rywale złapali wiatr w żagle. Sekundy po golu kontaktowym raz jeszcze w „aluminium” uderzył D. Kűnstner. Biało-zieloni w porę zareagowali na rosnącą przewagę gości. Bramkową akcję napędził Paweł Budniak, któremu chytrym zagraniem piętą piłkę w pole karne wyłożył K. Pawlus. Takich okazji popularny „Magic” nie zwykł marnować…
W końcówce „pod napięciem” zawodnicy Interobalu finiszowali w stylu, w jakim spotkanie rozpoczęli. Przyjezdni błyskawicznie, w dwie minuty, „złapali” cztery faule. A kiedy w grze dominuje nerwowość, szwankuje dokładność, tak zazwyczaj bywa…
To były dla podopiecznych Jesusa Lopeza Garcii bardzo cenne gry kontrolne, to ponad wszelką wątpliwość. Tej opinii nie zmienia fakt, iż po piątkowej grze z powodu urazów w rewanżu nie wystąpili Mikołaj Zastawnik i Edgar Varela. Drobne problemy zdrowotne wykluczyły z udziału w dwumeczu Gabriela Morgato, a Miguel Kenji nadal znajduje się w trakcie rehabilitacji.
W piątek „rekordziści” rozegrają we Wrocławiu ostatnią, przedsezonową grę kontrolną.
TP/foto: PP
Rekord Bielsko-Biała – Interobal Pilzno 3:1 (2:0)
1:0 Haraburda (12. min.)
2:0 Pawlus (16. min.)
2:1 Buchta (28. min.)
3:1 Budniak (34. min.)
Rekord: Florek – Kaniewski, Marek, Romada, Gustavo Henrique, Budniak, Pawlus, Krzempek, Haraburda, Wykręt, Wrona, Mardaus, Nowak, Kałuża, Ślęzak
najbliższy mecz
poprzedni mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała