Cenna wygrana w Olsztynie!
Z perspektywy postronnego obserwatora najciekawsze, najbardziej emocjonujące w pierwszej części spotkania były minuty otwarcia. Po krótkotrwałym „badaniu” słupek bielskiej bramki „ostemplował” strzałem z ostrego kąta Douglas Risi. W rewanżu Mikołaj Zastawnik z bliska trafił w bramkarza gospodarzy, po czym natychmiast skontrowali Olsztynianie. Raz jeszcze w „aluminium” przymierzył bardzo aktywny na starcie Brazylijczyk. To było kolejne, wyraźne ostrzeżenie dla bielskiej defensywy. Widać nie dość wyraźne, skoro biało-zieloni nie upilnowali uciekającego przy linii bocznej Sebastiana Leszczaka. Po świetnej asyście ex-„rekordzisty” trafienie Tuukki Pikkarainena było formalnością.
Usatysfakcjonowani jednobramkowym prowadzeniem gospodarze z rozmysłem oddali inicjatywę Bielszczanom. Cierpliwe budowanie tzw. ataków pozycyjnych przez biało-zielonych nie przynosiło jednak oczekiwanego efektu. Pozostało zatem liczyć na sensowne, skuteczne rozwiązanie jednego ze stałych fragmentów. W 19. minucie bliski zaskoczenia rywali był Gustavo Henrique. Ostatecznie do wyrównania, niemal równo z końcową syreną, doprowadził celnym wolejem M. Zastawnik, po dograniu z narożnika Matheusa.
Początek drugiej partii był, niczym odwzorowanie premierowych minut meczu. Po dograniu Matheusa z niewielkiej odległości chybił celu Edgar Varela. Po drugiej stronie Douglas Risi przegrał pojedynek z Michałem Kałużą. Kto mógł wówczas przypuszczać, że „rekordziści” wywołają w Olsztynie istne „trzęsienie ziemi”?! Po wstrzeleniu futsalówki w pole bramkowe przez E. Varelę, piłkę w bramce umieścił optymalnie ustawiony przy tzw. dalszym słupku Michał Marek. Kolejne dwa ciosy wyprowadził Gabriel Morgato (na zdjęciu), oba trafienia w odstępie raptem 19 sekund! Po dorzucie z kornera Brazylijczyk zaskoczył golkipera Constraktu płaskim uderzeniem z kilkunastu metrów. Przy golu na 1:4 Robert Gozi jr nie miał nic do powiedzenia, wobec strzału zza linii 6-go metra. Prawdziwy knockdown zaliczyli Olsztynianie po kontrataku Matheusa z M. Markiem. Trener miejscowych - Dawid Grubalski, zareagował na wynik, na rozwój wydarzeń wprowadzeniem na boisko „lotnego” bramkarza (Davida Matai). Efekt tego manewru okazał się połowiczny. Cierpliwi w defensywie Bielszczanie odzyskali piłkę, dzięki czemu E. Varela celnie uderzył z własnego pola bramkowego. Odpowiedź chorwackiego pivota miała miejsce cztery sekundy przed końcem meczu…
„Konstruktorzy” doznali pierwszej porażki w sezonie, natomiast gracze Jesusa Lopeza Garcii po raz pierwszy w bieżących rozgrywkach zwyciężyli w meczu, w którym… stracili gola.
W meczu 7. kolejki FOGO Futsal Ekstraklasy, w najbliższą sobotę, 3 października br. (18:00), „rekordziści” podejmą we własnej hali ekipę Futsalu Świecie, wejściówki dostępne – tutaj.
TP/foto: SzB
Constract Olsztyn – Rekord Bielsko-Biała 2:6 (1:1)
1:0 Pikkarainen (6. min.)
1:1 Zastawnik (20. min.)
1:2 Marek (27. min.)
1:3 Morgato (30. min.)
1:4 Morgato (30. min.)
1:5 Marek (33. min.)
1:6 Varela (36. min.)
2:6 Mataja (40. min.)
Rekord: Kałuża – Kaniewski, Morgato, Budniak, Zastawnik, Gustavo Henrique, Matheus, Varela, Haraburda, Marek, Kenji, Wykręt, Wrona, Florek
najbliższy mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała
poprzedni mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała