FOGO Futsal Ekstraklasa niemal po 1/3 sezonu zasadniczego.
„Niemal”, gdyż spotkanie 10. kolejki rozgrywek, mecz Piasta z naszą drużyną przełożony został na 18 listopada br. Bielszczanie przychylili się do prośby mistrzów kraju o zmianę terminu, co ma związek z przygotowaniami Gliwiczan do nadchodzącego turnieju Main Round UEFA Futsal Champions League. Tymczasem w miniony weekend na ekstraklasowych parkietach działo się…
Bodaj najciekawsze zawody zobaczyli kibice w stolicy. „Legioniści” prowadzili na starcie rywalizacji z faworyzowanym Texom Eurobusem 2:0. Ponieważ oba zespoły zachowywały się w defensywie dość frywolnie nie było wielkim zaskoczeniem, iż po pół godzinie gry prowadzenie 3:2 objęli Przemyślanie. Warszawianie zdołali jeszcze doprowadzić do wyrównania, jednak ostatnie dwa ciosy zadali goście, którzy wykorzystując „przestój” Piasta zasiedli w fotelu lidera.
Bez niespodzianek w Świeciu i Toruniu, skąd komplet punktów wywieźli goście. Świecian 4:1 ograł BSF ABJ Bochnia, co pozwala ekipie z Małopolski gruntować pozycję w górnej części tabeli. Trudno uznać wygraną olsztyńskiego Constraktu 5:2 z FC Reiter za zaskakującą, natomiast zadziwia powolne osuwanie się w tabeli FFE zespołu z Grodu Kopernika. Torunian odnajdujemy na 14. pozycji…
W Kazimierzy Wielkiej doszło do starcia beniaminków. Rezultat, jak różnica miejsc w tabeli, 6:2 dla Wiary Lecha. Poznaniacy mocno usadowili się na piątym miejscu, ekipa Motusa nadal okupuje 15. lokatę.
Inny w reprezentantów wielkopolskiego futsalu – GI Malepszy, podjął w Lesznie, w starciu zespołów aspirujących do udziału w fazie play-off, We-Met FC Gmina Sierakowice. Mecz miał w sobie coś z pięściarskiego, ringowego pojedynku – gospodarze zadawali ciosy, goście po każdym trafieniu odpowiadali. I pewnie, gdyby spotkanie w „Trapezie” potrwało jeszcze przez np. 20 minut, również zakończyłoby się podziałem punktów. Ostatecznie strony rozeszły się przy wyniku 3:3.
Natomiast do niewątpliwej niespodzianki doszło w stolicy Podlasia. Po 4:3 Jagiellonii z Jaxan Śląskiem gospodarze złapali nieco oddechu, nieznacznie oddalając się od strefy zagrożonej spadkiem. Natomiast obstawiającym u bukmacherów rezultaty meczów z udziałem Wrocławian, zalecamy daleko idącą ostrożność. Jak inaczej podejść do prognozowania wyników zespołu, który potrafił wywieźć zwycięstwo z Bielska-Białej, postawić się i zremisować z Przemyślanami oraz stracić punkty w Białymstoku?
W ostatnim meczu 10. kolejki, w Katowicach-Szopienicach „akademicy” nie wykorzystali atutu własnego parkietu, w konfrontacji z pniewskimi „Czerwonymi Smokami”. Remis 1:1 pozwolił zachować ekipie ze stolicy Górnego Śląska pozycję w górnej „połówce” tabeli, ale czy usatysfakcjonował? Zadowolenie nie towarzyszy zapewne również zespołowi z Wielkopolski. Niby punkt zdobyty na wyjeździe ma swoją wagę, ale… Enea Red Dragons nadal tkwią na ostatniej pozycji, nadal bez ligowej wygranej w sezonie 2026/27.
Temu spotkaniu z uwagą przyglądali się „rekordziści”, bowiem w najbliższy piątek (godz. 19:00) podejmą przy Startowej katowicki AZS UŚ. Szerszą zapowiedź meczu opublikujemy niebawem, natomiast wkrótce do nabycia wejściówki – konwencjonalną drogą w recepcji Centrum Sportu „Rekord”, ścieżką internetową – tutaj.
TP/foto: PM
najbliższy mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała
poprzedni mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała