Piłka nożna

Rekord Bielsko-Biała – Chojniczanka 1:2 (0:0) + konf. pras. (wideo)

Porażka, z którą trudno się pogodzić.

 

20-25 minut otwarcia pierwszej odsłony było trudnym testem dla gospodarzy, gdyż bardzo aktywni, wybiegani gracze z Chojnic zmusili biało-zielonych głównie do gry na własnej połowie boiska. Jednak z tzw. posiadania piłki gości nie wynikało jakieś poważniejsze zagrożenie, jeśli nie liczyć strzału Huberta Sobola z 24. minuty, po którym okazję do wykazania się otrzymał Wiktor Kaczorowski. Obraz tej części diametralnie zmienił się po soczystym uderzeniu Piotra Ceglarza z ok. 18-20-stu metrów, w 26. minucie. Po kunsztownej interwencji Damian Primel przeniósł piłkę nad poprzeczką. Od tego momentu zarysowała się wyraźna przewaga „rekordzistów”. Mieli swoje szanse strzeleckie m.in. Daniel Świderski i Daniel Kasprowicz, którym brakowało precyzji. W 39. piłkę po piekielnie silnym uderzeniu Daniela Ściślaka golkiper Chojniczanki sparował przed siebie, lecz dobijający D. Świderski chybił celu. I pewnie ta sytuacja byłaby rozpamiętywana przez kibiców bardzo długo, gdyby nie uniesiona chorągiewka sędziego-asystenta. Sporo z tych ataków przeprowadzali Bielszczanie z bocznych sektorów boiska, w czym brylował m.in. Jakub Kempny (na zdjęciu). W każdym razie, schodząc do szatni bezbramkowym wynikiem usatysfakcjonowani mogli być tylko przyjezdni.

 

Jeszcze pierwszy atak gospodarzy po przerwie, z udziałem P. Ceglarza z J. Kempnym, zapowiadał kontynuację ofensywy Rekordu. Niestety, kilkadziesiąt sekund później nastąpił pierwszy ze zwrotów akcji, jakie miały miejsce w tym spotkaniu. Minimalnie spóźniony z reakcją Dawid Mazurek sfaulował w polu karnym Mateusza Bąkowicza, co sędzia skwitował wskazaniem na „wapno”. Po uderzeniu Valerijsa Šabali i odbiciu futbolówki przez W. Kaczorowskiego na przedpolu bielskiej bramki doszło do „karambolu” z udziałem kilku zawodników z obu stron. Na finał zamieszania arbiter raz jeszcze użył gwizdka, ponownie wskazując na 11. metr. Czy była to decyzja o powtórzeniu rzutu karnego, czy też może kara za kolejne przewinienie „rekordzistów”? Taką wiedzę ma wyłącznie sędzia spotkania. Natomiast słuszność werdyktu pozostaje dyskusyjna… W każdym razie drugą z „jedenastek” na gola zamienił M. Bąkowicz.

Czasu na odrobienie strat było całkiem sporo, a i postawa Bielszczan dawała nadzieję na pomyślne, końcowe rozstrzygnięcie. Tyle, że plany trzeba było skorygować, gdy w 58. minucie Adam Gibiec po raz wtóry w spotkaniu upomniany został kartką żółtego koloru. Liczebne osłabienie dało się we znaki gospodarzom w defensywie, w ataku niesłychanym wysiłkiem i zaangażowaniem jakoś te braki udawało się niwelować. Nie na tyle jednak, by wywalczyć, choć jeden punkt. Od 63. minuty sytuacja biało-zielonych była jeszcze bardziej skomplikowana, gdy gospodarze nadziali się na kontratak sfinalizowany przez V. Šabalę.

Jedynym, wymiernym efektem naporu „rekordzistów” było kontaktowe trafienie D. Kasprowicza, po zamieszaniu wywołanym wrzutką Jana Sobocińskiego. Ten mocny sygnał ostrzegawczy wpłynął na konsolidację w chojnickich szeregach obronnych. Podopieczni Marka Brzozowskiego w większym stopniu skoncentrowali się jednobramkowej przewagi, niż szukaniu okazji do podwyższenia prowadzenia. A Bielszczanie za ambicję, za poświęcenie nagrody nie doczekali… Nie wykorzystali - niestety - swojego, długotrwałego „momentum” w pierwszej odsłonie.

 

TP/foto: PM

 

Rekord Bielsko-Biała – Chojniczanka Chojnice 1:2 (0:0) 

0:1 Bąkowicz (49. min., z rzutu karnego)

0:2 Sabala (63. min.)

1:2 Kasprowicz (71. min.)

Rekord: Kaczorowski – Sapiński (80. Pawłowski), Boczek, Sobociński, Mazurek, Gibiec, Ściślak, Kempny (62. Tekieli), Ceglarz, Kasprowicz (80. Gumółka), Świderski (62. Kasprzak)

 

Rekord TV (zapis konferencji prasowej):

 

 

najbliższy mecz

PIŁKA NOŻNA
15.11.2026 / niedziela / godz. 15:00
Betclic 2. Liga - Kolejka 16
vs
KP GKS Tychy S.A.
Rekord Bielsko-Biała

poprzedni mecz

PIŁKA NOŻNA
08.11.2026 / niedziela / godz. 12:00/
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała
Betclic 2. Liga - Kolejka 15
1 : 2