Trzy punkty zostały przy Startowej, to najważniejsze.
Długo, bardzo długo gospodarze mieli problemy z nastawieniem celowników. „Rekordziści”, mimo dość wyraźnej przewagi w polu, zawodzili strzelecko, a i tzw. decyzyjność pozostawiała do życzenia. Kiedy wreszcie podopieczni Szymona Niemczyka uporali się ze swoimi problemami, napotkali na „przeszkodę” w postaci Bartosza Neugebauera. Golkiper Tworkowian zaliczył kilka spektakularnych interwencji m.in. broniąc strzał Jakuba Wiertelorza (32. min.) oraz w sytuacji sam na sam z Piotrem Wielińskim (34. min.). Natomiast nie popisał się bramkarz gości przy próbie zatrzymania strzału z dystansu Jakuba Wnęczaka (na zdjęciu). Jak to mówią - to było do obrony...
Pod koniec pierwszej połowy, zagrażający dotychczas niemal wyłącznie przy stałych fragmentach przyjezdni, przeprowadzili dynamiczną akcję prawą stroną boiska. Po precyzyjnym dośrodkowaniu piłkę w bramce głową ulokował Arkadiusz Strzelczyk.
Ten sam zawodnik nie wykorzystał dogodnej sytuacji, pudłując w 56. minucie spotkania. Chaos, mnóstwo niedokładności po obu stronach, sprawiły iż druga część była widowiskiem… niewysokiej jakości. Niemniej, kibice doczekali dwóch trafień, ale prawidłowo gola zdobyli tylko Bielszczanie. Ładnie poprowadzoną akcję przez J. Wiertelorza, po prostopadłym dograniu w „szesnastkę” z zimną krwią wykończył Kamil Gumółka.
Piłkarze LKS-u odpowiedzieli w 84. minucie, gdy po centrze z rzutu wolnego celnie główkował Krzysztof Szewczyk. Jednak uwadze sędziego-asystenta nie umknęła pozycja spalona strzelca gola.
Pomeczowa opinia trenera – Szymon Niemczyk: - Mecz z różnymi fazami. Dobrą, składną grę, z kontrolą wydarzeń i dojrzałością, przeplataliśmy z momentami niezrozumiałych decyzji, niewymuszonych strat i niepotrzebnych faz przejściowych. Jednakże tych lepszych momentów było o wiele więcej, dlatego możemy się cieszyć z trzech punktów, zdobytych kosztem bardzo dobrej drużyny.
TP/foto: PM
Rekord II Bielsko-Biała – LKS Tworków 2:1 (1:1)
1:0 Wnęczak (36. min.)
1:1 Strzelczyk (43. min.)
2:1 Gumółka (67. min.)
Rekord II: Bem – Sapiński (62. Velychko), Karwel, Kurz, Motyka (58. Grzechnik), Targosz, Wnęczak, Syrek, Gumółka (79. Swatek), Wiertelorz, Wieliński (64. Łopatka)