Piłka nożna

Avia Świdnik – Rekord Bielsko-Biała 0:1 (0:1)

Po dobrym występie „rekordziści” zainkasowali trzy punkty.

 

Przez kwadrans otwarcia, może 20 minut, Świdniczanie nacierali na bielską defensywę z takim impetem, jakby kwestię wyniku chcieli rozstrzygnąć zaraz na początku spotkania. Nie napiszemy, że w tym czasie Bielszczanie reagowali ze stoickim spokojem, że dali się gospodarzom „wyszumieć”, ale co najważniejsze – obyło się bez paniki. Groźnie było, gdy w 17. minucie Dominik Pisarek uciekł Mateuszowi Brodzie, ale przy strzale z kąta nie dał się zaskoczyć Wiktor Kaczorowski.

Pierwszy sygnał do kontrnatarcia wysłali biało-zieloni rywalom w 25. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Mateusza Tekielego piłki z okolicy pola bramkowego nie opanował Kacper Kasprzak. Dwie minuty później silne uderzenie Jakuba Rysia (na zdjęciu) z 16-stu metrów z problemami sparował przed siebie bramkarz Avii – Łukasz Jakubowski. Dobitka Dawida Mazurka została zablokowana, a po poprawce J. Rysia futbolówka nieznacznie minęła światło bramki. W jak się okazało w newralgicznej, 35. minucie meczu, „rekordziści” bezlitośnie wykorzystali bierną postawę świdnickich obrońców. Daniel Ściślak dograł do stojącego na linii pola karnego K. Kasprzaka, napastnik lekko wycofał futbolówkę do nabiegającego J. Rysia, który tym razem z chirurgiczną dokładnością umieścił piłkę w bramce, przy jej dalszym słupku. Na przerwę goście mogli schodzić z dwubramkowym prowadzeniem. Po kornerze J. Rysia z 42. minuty Jan Sobociński główkował w słupek!

 

W pierwszych minutach drugiej części gospodarze zaproponowali to samo, czym chcieli zaskoczyć Bielszczan na starcie spotkania, tyle że dynamiki i rozpędu wystarczyło na raptem dziesięć minut frontalnego ataku. Po szarży Andrija Remeniuka i wstecznym zagraniu w okolice 16-go metra piłkę nad poprzeczką przeniósł Kacper Jodłowski. W 54. minucie ukraiński 27-latek świetnie uderzył z rzutu wolnego, z ok. 25-ciu metrów od bramki, lecz W. Kaczorowski popisał się znakomitą robinsonadą. Dwie wymienione akcje miejscowych przedzieliła kontra Piotra Ceglarza i uderzenie z powietrza D. Ściślaka. Można tylko „pogdybać”, co by się wydarzyło bez skutecznej interwencji ofiarnie blokującego strzał Damiana Zbozienia. Jeszcze w 64. minucie strzałem z kąta „postraszył” bramkarza Rekordu Dominik Skiba i na tym faktycznie można zamknąć wyliczankę niezłych sytuacji wypracowanych przez gospodarzy.

 

Bielszczanie z premedytacją oddali piłkę i inicjatywę ekipie beniaminka, która nijak nie potrafiła zrobić z tego użytku, przełożyć na wymierne efekty. No chyba, że ktoś za takowe uzna liczne rzuty rożne wykonywane przez Świdniczan. W kilku przypadkach świetnie interweniowali w powietrzu rozgrywający profesorską partię Tomasz Boczek i J. Sobociński, który pojawił się na boisku w miejsce kontuzjowanego M. Brody.

 

Po trzech z rzędu wyjazdowych spotkaniach, w tym dwóch zwycięskich, nasi piłkarze dosłownie wracają do domu, na Startową 13. W piątkowe popołudnie (g. 16:30) biało-zieloni podejmą w Cygańskim Lesie drużynę szczecińskiego Świtu.

 

TP/foto: PP

 

Avia ŚwidnikRekord Bielsko-Biała 0:1 (0:1) 

0:1 Ryś (35. min.)

Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Broda (22. Sobociński), Mazurek, Gibiec (69. Wyroba), Ściślak (75. Potoma), Tekieli (69. Kasprowicz), Ryś (75. Kempny), Ceglarz, Kasprzak

 

najbliższy mecz

PIŁKA NOŻNA
18.09.2026 / piątek / godz. 16:30/
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała
Betclic 2. Liga - Kolejka 9
vs
Rekord Bielsko-Biała
Świt Szczecin

poprzedni mecz

PIŁKA NOŻNA
13.09.2026 / niedziela / godz. 14:30
Betclic 2. Liga - Kolejka 8
0 : 1