Dwa oblicza „rekordzistek” i awans do ćwierćfinału Orlen Pucharu Polski!
Po pierwszych 45-ciu minutach mogło się zdawać, że wszystko idzie zgodnie z przewidywaniami większości środowiska kobiecej piłki. Wrocławianki poza pierwszymi 10-ciu minutami przeważały, a na dodatek prowadziły 2:0 po dwóch błędach gospodyń. Najpierw Aleksandra Dudziak pewnie wykorzystała rzut karny, a następnie Joanna Węcławek ulokowała piłkę w pustej bramce, po niefrasobliwej interwencji Kingi Ptaszek. Bramkarce można było sporo zarzucić przy tych dwóch golach, niemniej udźwignęła brzemię swoich pomyłek i do końca spotkania nie tylko broniła solidnie, ale w dogrywce zanotowała dwie kluczowe interwencje.
Druga połowa to zmiana nastawienia o 180 stopni. Na początku można było zakładać, że „wojskowe” poczuły się wystarczająco pewnie i zwolniły „obroty”. Z biegiem czasu jednak każdy z kibiców na stadionie w Wapienicy musiał przyznać, że to „biało-zielone” chcą zrobić wszystko, aby awansować dalej. Pierwszy, poważny sygnał do ataku dała Oliwia Zgoda, która dosłownie siała chaos w szeregach defensywnych Śląska. Po jej zagraniu strzał Magdy Piekarskiej z 10-go metra został ofiarnie zblokowany. Jeszcze więcej „wiatru w żagle” bielszczankom dały zmiany. Nicole Jendrzejczyk i Nikola Dębińska świetnie weszły w mecz, w dodatku „Dębina” zaledwie 11 minut po wejściu na boisko wpisała się na listę strzelczyń, mocnym płaskim uderzeniem koło dalszego słupka bramki Hanny Wieczerzak. Wrocławianki nie zdołały otrząsnąć się z pierwszego szoku, a już spadł na nich drugi cios. W 80. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego N. Dębińskiej, walkę w powietrzu wygrała Agnieszka Glinka, a najlepiej w zamieszaniu podbramkowym odnalazła się Iga Witkowska, która na przestrzeni całej drugiej połowy często znajdowała się w okolicach pola karnego rywalek.
„Rekordzistki” nie po to „harowały” w drugiej połowie, żeby nie kontynuować w dogrywce. I choć pierwsza i ostatnie groźne sytuacje należały do przyjezdnych, tak bardziej konkretne okazały się gospodynie. Klaudia Adamek odkąd pojawiła się na boisku w 71. minucie szukała swojej okazji do zdobycia bramki. Najpierw w 95. minucie trafiła wprost w H. Wierzeczak, kilka minut później obiła słupek po strzale głową. Jak mawia stare porzekadło, do trzech... Napastniczka nie wahała się ani chwili, żeby podejść do rzutu karnego podyktowanego za faul na A. Glince. Pewnym, mocnym strzałem od poprzeczki ustaliła wynik spotkania.
Rekord Bielsko-Biała – Śląsk Wrocław 3:2 po dogr. (0:2, 2:2)
0:1 Dudziak (32. min., z rzutu karnego)
0:2 Węcławek (42. min.)
1:2 Dębińska (71. min.)
2:2 Witkowska (80. min.)
3:2 Adamek (105. min., z rzutu karnego)
Rekord: Ptaszek – Witkowska, Lichwa, Piekarska, Zgoda, Glinka (105. Bednarek), Szafran (60. Dębińska), Krzyżanowska, Krysman (60. Jendrzejczyk), Gulec (71. Adamek), Gutowska (105. Długokęcka)
WB/ foto: PP

najbliższy mecz
poprzedni mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała