Kolejne zwycięstwo!
Pierwsza połowa miała wyrównany przebieg, jeśli chodzi o prowadzenie gry, jednak to Warszawianki pierwsze miały trzy sytuacje z gatunku stuprocentowych. Dwukrotnie świetnie w bramce zachowała się Alicja Bzowska (na zdjęciu), zatrzymując strzały Hanny Majewskiej oraz Emilii Jarzyny. W innym przypadku - Maja Kozłowska w sytuacji "sam na sam" z A. Bzowską uderzyła obok słupka. Ta sama zawodniczka pod koniec pierwszej połowy obiła słupek. Z drugiej strony Zuzanna Nikisz była zatrudniana głównie po strzałach z dystansu "rekordzistek" m.in. Mai Fal. Po jednym z takich uderzeń bramkarka "akademiczek" niemal sama skierowała futsalówkę do własnej siatki. Bielszczankom kilkukrotnie zabrakło centymetrów, żeby zamknąć drużynowe akcje. Z impasu "biało-zielone" wyrwała akcja Wiktorii Błatoń, która po odbiorze futsalówki na własnej połowie, inteligentnie rozegrała całą akcję, dogrywając w idealnym momencie do Karoliny Czyż. Skrzydłowa „rekordzistek” została sfaulowana na linii pola karnego. Do rzutu wolnego podeszła Maria Suwada, która sprytnym, mocnym strzałem po ziemi otworzyła wynik spotkania.
Druga połowa to już stopniowy powrót do właściwego rytmu gry Bielszczanek. Podopieczne trenera Samuela Jani poprawiły dokładność podań oraz zwiększyły tempo rozgrywania akcji, rozrywając w ten sposób zasieki obronne Warszawianek. Swoją firmową akcją w 29. minucie spotkania popisała się Oksana Shevchuk. „Rekordzistka” rzuciła sobie piłkę po linii mijając jedną z zawodniczek AZS UW i potężnym strzałem w samo okienko nie dała żadnych szans na interwencję Z. Nikisz. Wynik ustaliła Karolina Czyż, która świetnie zamknęła akcję Mai Stopki.
Rekord Bielsko-Biała – AZS UW Warszawa 3:0 (1:0)
1:0 Suwada (17. min., z rzutu wolnego)
2:0 Shevchuk (29. min.)
3:0 Czyż (34. min.)
Rekord: Bzowska (Becker) – Rębiś, Chóras, Suwada, Fal, Błatoń, Shevchuk, Stopka, Czyż, Cygan, Przybyłkowicz