Futsal

Śląsk Wrocław – Rekord Bielsko-Biała 1:3 (1:1)

O trzy punkty u beniaminka FOGO Futsal Ekstraklasy nie było łatwo.

 

Na wstępie sezonu biało-zieloni mają spory kłopot z podbramkową skutecznością. Po prawdzie w pierwszej odsłonie obie drużyny oddały po dziesięć celnych strzałów, ale ta statystyka niczego nie mówi o ich jakości, o tym, jaki miały w sobie potencjał bramkowy.

Kamila Izbiańskiego w bramce gospodarzy sprawdził już w 2. minucie Paweł Budniak, a niespełna 120 sekund później Kadu (na zdjęciu) obił poprzeczkę. Dla przeciwwagi dyspozycję Michała Kałuży sprawdził w sytuacji oko w oko” Andrii Yelishew. Ale idźmy dalej, W 9. minucie uderzenie Srdjana Ivankovicia na korner sparował golkiper beniaminka. Kilkadziesiąt sekund później K. Izbiański skutecznie wybronił strzał Michała Marka z niewielkiej odległości. Natomiast w 14. minucie S. Ivanković zdecydował się na kolejny strzał z dystansu, tym razem na przeszkodzie stanął słupek.

Gdy zegar w hali wrocławskiej AWF coraz szybciej odmierzał czas do końca pierwszej części doczekaliśmy goli. Po chytrym dograniu Bośniaka w pole karne rywali Mikołaj Zastawnik sprytnym zagraniem piętą zmylił bramkarza Śląska. Radość z prowadzenia w bielskim nie trwała długo. Bielszczanie najzwyczajniej „przysnęli” przy kornerze gospodarzy, pozostawiając bez opieki w polu bramkowym Jonatana De Agostini.

 

W drugiej połowie dość szybko biało-zieloni „ustawili” to spotkanie wg własnych planów i oczekiwań. Kardynalny błąd przy wyprowadzeniu piłki K. Izbiańskiego „rekordziści” zamienili na gola. Po przechwycie Franco Spellanzona natychmiast na tzw. obieg ruszył Kadu. Strzałem z kąta Brazylijczyk zaliczył debiutanckie trafienie w szeregach siedmiokrotnych mistrzów kraju. Wrocławianie co prawda próbowali ponownie doprowadzić do wyrównania, ale ich arsenał okazał się niewystarczający na bielską defensywę. Jasne, przy strzałach Hamzy Maimona (26. min.), czy Liona Ribeiro (32. min.) ważne interwencje zanotował M. Kałuża, ale nie to było problemem „rekordzistów”. Kłopotliwy był bilans pięciu popełnionych fauli już w 33. minucie. Szczęściem, większego ambarasu to nie wywołało…

Natomiast po stronie ofensywnych plusów naszej ekipy trzeba wspomnieć o uderzeniu w poprzeczkę M. Zastawnika (31. min.), po którym absolutnie nie było widać, iż latem więcej czasu poświęcił na rehabilitację, niż prawdziwie futsalowy trening. Dowodem było ostatnie trafienie w meczu. M. Zastawnik sprokurował niemałe zamieszanie we wrocławskiej obronie, czego efektem był gol zdobyty „na raty” przez Miłosza Krzempka. Choć pewnie w tym przypadku znajdą się tacy, którzy „samobójcze” autorstwo przypiszą Christopherowi Moenowi.

 

W piątkowy wieczór (g. 19:00), w hali przy ul. Widok 12, bielska premiera sezonu: Rekord - FC Reiter Toruń.

 

TP/foto: PP

 

Jaxan Śląsk WrocławRekord Bielsko-Biała 1:3 (1:1) 

0:1 Zastawnik (19. min.)

1:1 De Agostini (20. min.)

1:2 Kadu (22. min.)

1:3 Krzempek (36. min.)

Rekord: Kałuża – Gustavo Henrique, Zastawnik, Budniak, Marek, Ivanković, Krzempek, Kadu, Pawlus, Spellanzon, Haraburda, Doša, Florek, Ślęzak

 

 

 

najbliższy mecz

FUTSAL
05.09.2025 / piątek / godz. 19:00/
ul. Widok 12; 43-300 Bielsko-Biała
FOGO Futsal Ekstraklasa - Kolejka 2
vs
Rekord Bielsko-Biała
FC Reiter Toruń

poprzedni mecz

FUTSAL
31.08.2025 / niedziela / godz. 18:00
FOGO Futsal Ekstraklasa - Kolejka 1
1 : 3