Wczoraj wystartowały w Warszawie Akademickie Mistrzostwa Świata w futsalu. To największa tegoroczna akademicka impreza sportowa w Polsce. Nad Wisłą zobaczymy 10 drużyn żeńskich i 16 męskich z 18 krajów. Wśród faworytów turnieju są takie zespoły jak Brazylia, Portugalia czy Francja, a na sukces liczą też gospodarze - Akademickie Reprezentacje Polski. Turniej rozgrywany jest zarówno w kategorii męskiej jak i kobiecej. Polki trafiły do grupy A, w której zagrają z Portugalią, USA, Tajwanem i Kostaryką. Polacy również wystąpią w grupie A, a ich rywalami będą reprezentanci Cypru, Kostaryki i Czech.
Oba nasze zespoły zagrały już wczoraj swoje pierwsze spotkania. Polki minimalnie uległy jednym z głównych faworytek turnieju - Portugalkom 1:2, a w składzie naszej reprezentacji zaprezentowały się Anna Chóras, Maria Suwada i Maja Fal. Znacznie lepiej poszło ich kolegom z męskiej reprezentacji w meczu Cyprem, wygranym 5:2. Prym w tym meczu wiedli "rekordziści" - kapitan reprezentacji Miłosz Krzemepek (trzy asysty), Grzegorz Haraburda (dwie bramki i asysta), Kacper Pawlus (bramka i asysta), a Jakub Florek rozegrał całe spotkanie w polskiej bramce. Asystentem trenera męskiej reprezentacji Piotra Wysoczańskiego, jest Jakub Piecha. Kolejne spotkania już dzisiaj - Polki zagrają z Amerykankami, a mężczyźni z Czechami.
Spotkania można zobaczyć tutaj