Szkoleniowiec drugoligowego Rekordu m.in. o sytuacji kadrowej biało-zielonych, klubowej młodzieży, minionych oraz nadchodzących rozgrywkach.
We fragmencie…
(…) Na co stać Rekord w kolejnym sezonie? Da się już dziś mówić o celu?
- Jest jeszcze za wcześnie. Cel musi być realny i musi być do zrealizowania. Jesteśmy w bardzo ciężkim okresie treningowym, za nami dopiero część sparingów, przed nami kolejne. Prawdziwy obraz drużyny zobaczymy dopiero w meczach mistrzowskich.
Sparing to jedno, liga to drugie. W sparingu można popełnić błąd, trzeba wybrać trudniejsze rozwiązanie, trzeba próbować. Ja zachęcam zawodników do odważnych decyzji nawet kosztem błędu, bo tylko w ten sposób będą się rozwijać. Błąd w sparingu nie kosztuje tyle, co błąd w meczu o punkty.
Co już dziś można powiedzieć o tej drużynie?
- Na pewno ma charakter. Walka o byt w drugiej lidze ukształtowała moich zawodników. Oni nie pękają. To nie są chłopcy do bicia, którzy się położą i będą płakać. Potrafią odpowiedzieć, potrafią walczyć, potrafią oddać.
Dwa sezony walki o utrzymanie nie były proste. W tej lidze wiele mocnych klubów przekonało się, jak trudno się w niej funkcjonuje. Rekord tę walkę wygrał, a ostatni sezon zakończył w dobrym miejscu. Teraz trzeba zrobić kolejny krok. Natomiast będę wymagał od nas wszystkich więcej. Zawodnicy w Rekordzie czują się dobrze. Nie chcą stąd nigdzie odchodzić. Jeżeli dostrzegę, że tkwią w strefie komfortu i nie chcą z niej wyjść – nie będzie dla nich miejsca. (…)
Całość do przeczytania - tutaj.
dodał: TP/foto: PP