Piłka nożna

Sandecja Nowy Sącz – Rekord Bielsko-Biała 0:0

Bezbramkowe otwarcie zimowego, sparingowego serialu.

 

Co ciekawe, oba zespoły wkrótce, czyli w weekend 21-22 lutego br., zmierzą się ponownie. To będzie bielska inauguracja wiosennej części drugoligowego sezonu 2025/26.

 

W potyczce toczonej w Wadowicach raczej żaden z zespołów nie ukrywał swoich atutów przed rywalami. Spotkanie rozgrywane było w całkiem przyzwoitym tempie, ale już jakość w ofensywie nieco szwankowała. W trzech kwadransach pierwszej partii bliżej zdobycia gola byli bielszczanie. Silne uderzenie Dariusza Pawłowskiego z początkowych minut meczu na korner sparował golkiper Sandecji. W 20. minucie Michał Śliwka (na zdjęciu) dośrodkowaniem wykreował Wojciechowi Łaskiemu klarowną okazję w „szesnastce”, niestety zawiódł celownik. Kolejną szansę skrzydłowy wypracował sobie sam, ale w tym przypadku miejsce z boku pola karnego nie ułatwiło oddania strzału w światło bramki.

Warto podkreślić dobrą postawę w trzech kwadransach pierwszej połowy bielskiego bloku obronnego, w którym zadebiutował ustawiony po lewej stronie Dawid Mazurek. W grze 18-latka łatwo dostrzegalne są inklinacje do gry ofensywnej, natomiast w poczynaniach obronnych przydałoby się ciut więcej tzw. chłodnej głowy. A propos defensywy, zauważyć wypada, iż Wiktor Kaczorowski zakończył udział w meczu po 45-ciu minutach niemal „bezrobotny”.

 

Po przerwie obrona „rekordzistów”, z Krzysztofem Żerdką na czele, miała pracy znacząco więcej. W pierwszych minutach ekipa z Nowego Sącza osiągnęła wyraźną przewagę. Gol wprawdzie wisiał na włosku, ale… Ofensywni gracze Sandecji również nie grzeszyli precyzją strzałów, kilka udanych interwencji odnotowali obrońcy Rekordu, a przy ciekawie wykonanym przez rywali rzucie wolnym instynktownie uderzenie obronił K. Żerdka. Po upływie kwadransa Bielszczanie unormowali boiskową sytuację, uszczelniając defensywę, jednak bez wyraźnych aktywów w ataku.

 

Kolejnym, sparingowym rywalem „rekordzistów” będzie I-ligowy Śląsk Wrocław.

 

Pomeczowa opinia trenera – Piotr Tworek: - Pierwsza połowa - uważam, pod nasze dyktando. Stworzyliśmy sobie trzy dogodne, po których mogły paść bramki. Myślę o uderzeniu Darka Pawłowskiego oraz dwóch sytuacjach Wojtka Łaskiego. Tempo, kultura gry i utrzymywanie się przy piłce było na dobrym poziomie, natomiast trochę zabrakło skuteczności w sytuacjach podbramkowych. Trzeba zaznaczyć, że Sandecja nie stworzyła w pierwszej połowie jakiegoś większego zagrożenia. Nasz bramkarz miał tylko cztery kontakty z piłką… W drugiej części role się odwróciły, Sandecja była zdecydowanie lepszym zespołem.  

Na pewno na plus zapiszemy fakt, że zagraliśmy na zero z tyłu oraz to, że wystąpiliśmy dwoma jedenastkami, w których znaleźli się wychowankowie, młodzieżowcy, po trzech w każdej połowie. Pierwszy sparing za nami, co ważne - bez kontuzji. Pokazał również obraz zespołu w konfrontacji z rywalem z naszego poziomu rozgrywkowego.

 

TP/foto: PP

 

Sandecja Nowy SączRekord Bielsko-Biała 0:0 

Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek, Ściślak, Gibiec, Śliwka, Ciućka, Łaski, testowany zawodnik oraz Żerdka, Żyrek, Wrona, Karwel, Poznański, Wyroba, Soszyński, Tekieli, testowany zawodnik, Kasprzak, Świderski, Klichowicz, Sapiński

 

najbliższy mecz

PIŁKA NOŻNA
23.01.2026 / piątek / godz. 12:00
Sparing
vs
Śląsk Wrocław
Rekord Bielsko-Biała

poprzedni mecz

PIŁKA NOŻNA
17.01.2026 / sobota / godz. 14:00
Sparing
0 : 0