„Cudu”, ani (nieśmiało) oczekiwanego rewanżu „rekordzistek” nie było.
Futsalistki Nowego Świtu, które przed tygodniem ponownie założyły mistrzowską koronę, pokonały Bielszczanki w stylu, w jakim „odjechały” ligowej konkurencji na pełnym dystansie 21 kolejek.
Tylko przez kilka pierwszych minut można się było łudzić, iż biało-zielone zdołają - choćby skromnie - zrewanżować się za grudniowe 3:10 w Górznie. Parę kluczowych interwencji w bramce zanotowała Marta Ozimek, broniąc strzały głównie Marii Suwady. Po drugiej stronie nie narzekała na nudę również Alicja Bzowska. W miarę wyrównany obraz spotkania ulegał diametralnej zmianie na korzyść Górznianek z każdym kolejnym golem. Mistrzynie kraju bezlitośnie obnażyły niedostatki biało-zielonych przy obronie tzw. stałych fragmentów. Natalia Matuszewska celnymi podaniami z autu i kornera obsłużyła Julię Bastę. Co więcej, gdy w Bielszczankach mogła się jeszcze tlić iskierka nadziei na lepszy rezultat po przerwie, z rzutu wolnego asystowała Agata Bała, a J. Basta po raz kolejny udowodniła, iż jest bezspornie najlepszą snajperką sezonu w Ekstralidze.
Grając niezmiennym składem do początku 38. minuty zawodniczki Grzegorza Bały od stanu 3:0 miały pełną kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Nawet, gdy „rekordzistki” nieustępliwie próbowały przedostać się pod bramkę rywalek niepodzielnie rządziła i dzieliła w defensywie A. Bała. Gdy wskutek urazu na placu gry liderki zabrakło, jej rolę przejęła J. Basta.
Błędy w grze Nowego Świtu pojawiły się dopiero z narastającym zmęczeniem. Dzięki temu, po szóstym faulu Górznianek, z miejsca popełnienia przewinienia przymierzyła M. Suwada, a Anna Chóras zaskoczył bramkarkę uderzeniem z dystansu.
Z innych faktów warto odnotować również niewykorzystane przedłużone rzuty karne przez J. Bastę (16. min.) i Maję Fal (37. min.) oraz czerwone kartki, którymi ukarani zostali przedstawiciele obu sztabów szkoleniowych. Absolutnie nie kwestionując zasadności ich pokazania, zauważmy jedynie, iż przy ocenie i interpretacji wielu boiskowych zdarzeń rozjemcy rozmijali się z rzeczywistością. Cóż, każdy ma prawo do tzw. słabszego dnia…
Za tydzień „rekordzistki” rozegrają ostatni mecz sezonu 2025/26, podejmując przy Startowej w niedzielny wieczór (g. 18) Rolnika Głogówek.
TP/foto: PM
Rekord Bielsko-Biała – Nowy Świt Górzno 2:8 (0:2)
0:1 Basta (10. min.)
0:2 Basta (15. min.)
0:3 Basta (29. min.)
0:4 Matuszewska (30. min.)
0:5 Górecka (31. min.)
0:6 Matuszewska (32. min.)
0:7 Basta (35. min.)
1:7 Suwada (37. min., z przedłużonego rzutu karnego)
1:8 Bała (37. min.)
2:8 Chóras (39. min.)
Rekord: Bzowska – Rębiś, Chóras, Czyż, Fal, Błatoń, Shevchuk, Stopka, Suwada, Przybyłkowicz, Cygan, Becker
najbliższy mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała