Futsal

Rekord Bielsko-Biała – Piast Gliwice 3:1 (2:0)

Bielszczanie wyeliminowali obrońców Pucharu Polski i awansowali do ćwierćfinałowej rozgrywki.

 

Sportowy poziom meczu, emocje – to wszystko było gwarantowane jeszcze przed pierwszym gwizdkiem arbitrów. Już przed spotkaniem można było żałować, że jednego z tuzów FOGO Futsal Ekstraklasy zabraknie w 1/4 finału PP.

 

Taktyczną rywalizację, zwłaszcza w pierwszej odsłonie, wygrał Jesus Lopez Garcia. Gliwiczanie zdawali się zaskoczeni permanentnymi rotacjami w składzie gospodarzy, krótkotrwałymi, pojedynczymi zmianami. Poprzez agresywny, wysoki pressing bielszczanie długo nie pozwalali graczom Piasta na rozwinięcie skrzydeł. Momentami przyjezdni byli wręcz zagubieni, bo jak inaczej wytłumaczyć zagranie Edgara Vareli do nogi Mikołaja Zastawnika? Takich okazji snajper Rekordu nie zwykł marnować. „Piastunki” dały się również wywieść w pole, gdy po dalekim zagraniu Krzysztofa Iwanka piłkę trącił Miłosz Krzempek, a M. Zastawnik raz jeszcze zmusił Michał Widucha do kapitulacji. Z czasem jednak impet ofensywy „rekordzistów” zelżał, coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić gliwiczanie. Mieli swoje okazje na gola kontaktowego m.in. E. Varela, który w 13. minucie przestrzelił w sytuacji sam na sam z bramkarzem Rekordu. Chwilę później Luis Bortoletto, strzałem z dystansu, obił słupek bielskiej bramki. Ekipa gości w równym stopniu mogła narzekać na własną nieskuteczność, co na wyborną dyspozycję K. Iwanka. 25-letni golkiper Rekord na dystansie całego spotkania dowiódł, że miejsce w ścisłej czołówce krajowego, bramkarskiego fachu jest zasłużone.

Reakcją, dla niektórych dość zaskakującą, trenera Rekordu na rozwój boiskowych wydarzeń było… desygnowanie Matheusa w koszulce „lotnego” bramkarza w 15. minucie spotkania. To była odpowiedź „Chusa” na chwilową przewagę osiągniętą przez Piasta oraz pięć fauli popełnionych przez biało-zielonych. Wszystko w myśl prostej zasady – jeśli masz piłkę, nie ma jej rywal… No i o tzw. sytuacje stykowe, w takich realiach taktycznych, znacznie trudniej. Przejawem frustracji rywali był fakt, że również gliwiczanie - jeszcze przed przerwą - wypełnili limit dozwolonych przewinień.

 

Niemal natychmiast po rozpoczęciu drugiej odsłony świetne okazje bramkowe zaprzepaścili  Dill i ex-„rekordzista” – Jani Korpela. W obu przypadkach nadzwyczajnie interweniował K. Iwanek. Dość podobną okazję zmarnowali w 29. minucie Tiago Cruz z E. Varelą. Tu jednak w sukurs naszemu bramkarzowi przyszedł, wybijając futsalówkę sprzed linii bramkowej, Kamil Surmiak. Bielszczanie w tym czasie bynajmniej nie zaniechali prób podwyższenia prowadzenie, koncentrując jednak uwagę i siły na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki. W tej materii mnóstwo pracy wykonali m.in. Stefan RakićMartinem Došą, ale pivoci – Michał MarekEric Panes harowali w destrukcji. Z pozoru niewidoczną, ale niesłychanie istotną rolę w grze defensywnej wykonał także Dela. Gdy przeciekało, pojawiał się, niczym niezawodny hydraulik…

 

Mimo upływu czasu rezultat nie zmieniał się, zatem trener Juninho wprowadził w 35. minucie na boisko „lotnego” bramkarza – Breno Bertoline. Nie od razu, nie przy pierwszej okazji, ale gliwiczanie zdobyli gola kontaktowego. Uderzenie Dilla zdołał sparować K. Iwanek, wobec dobitki Viniciusa Lazzarettiego był bez szans. Wietrząc szansę na wyrównanie gliwiczanie podkręcili tempo jeszcze mocniej, a jak wiadomo w pośpiechu łatwiej o pomyłkę. Na kolejnym błędzie E. Vareli bezwzględnie skorzystał M. Zastawnik, który strzałem z bliska do pustej bramki ustalił rezultat spotkania.

 

Bielszczanie udanie zrewanżowali się Piastowi za domową przegraną 1:3 z listopada ubr., co akurat w kontekście ligowej rywalizacji nie ma większego znaczenia. Natomiast zauważyć warto, iż gliwiczanie doznali pierwszej porażki w sezonie, w oficjalnym spotkaniu.

 

TP/foto: PM

 

Rekord Bielsko-BiałaPiast Gliwice 3:1 (2:0)

1:0 Zastawnik (3. min.)

2:0 Zastawnik (6. min.)

2:1 Lazzaretti (36. min.)

3:1 Zastawnik (38. min.)

Rekord: Iwanek – Rakić, Matheus, Dela, Panes, Krzempek, Surmiak, Zastawnik, Marek, Dosa, Sapiński, Nawrat

 

najbliższy mecz

FUTSAL
05.04.2025 / sobota / godz. 19:00/
ul. Widok 12; 43-300 Bielsko-Biała
FOGO Futsal Ekstraklasa - Kolejka 28
vs
Rekord Bielsko-Biała
Dreman Komprachcice Opole

poprzedni mecz

FUTSAL
01.04.2025 / wtorek / godz. 19:00
Puchar Polski w Futsalu Mężczyzn - Półfinał
2 : 3