Wynik meczu nie pozostał bez wpływu na układ w górnej części tabeli, oba zespoły zamieniły się pozycjami.
Leszczynianie plasują się na czwartym miejscu, „rekordziści” tuż za ich plecami.
Na swój sposób bielszczanie zapłacili cenę za ogromny wydatek energetyczny w środowej, pucharowej konfrontacji z gliwickim Piastem. Jasne, GI Malepszy Arth Soft stoczył w tym czasie równie trudne starcie w Przemyślu, to fakt, ale… Krzysztof Iwanek, Gustavo Henrique, Paweł Budniak, Martin Doša i Mikołaj Zastawnik, ileż klubów chciałoby dysponować taką piątką graczy? Iluż trenerów chciałoby desygnować taki kwintet na start kluczowego spotkania ligowego? To lista nieobecnych w Lesznie, wykluczonych z udziału w meczu z powodów zdrowotnych. Kilku z zawodników, którzy wystąpili w spotkaniu w „Trapezie” również było ze zdrowiem na bakier… Niemniej, wygrana gospodarzy była w pełni zasłużona.
Tak po prawdzie podopieczni Tomasza Trznadla powinni byli objąć prowadzenie już w pierwszej odsłonie. Przewaga w posiadaniu piłki, w liczbie wykreowanych okazji była po stronie gospodarzy, którzy nie grzeszyli skutecznością. Jednakże swoje w bramce, a może nawet coś ponad to, robił Bartłomiej Nawrat (na zdjęciu). W jednym przypadku piłkę niemal z linii bramkowej wybił Miłosz Krzempek.
Obronny mur „rekordzistów” skruszał na początku drugiej połowy i to trzykrotnie, w raptem pięć minut. Błąd komunikacyjny w bielskiej defensywie bezwzględnie wykorzystał Rajmund Siecla. Przy kornerze gospodarzy najlepiej zachował się Mateusz Lisowski, a o korektę wyniku postarał się Serhii Małyszko, wykorzystując stratę piłki przez biało-zielonych.
Nadzieje bielszczan na moment wzniecił Matheus, zamykając na tzw. dalszym słupku akcję zainicjowaną przez B. Nawrata, z kluczowym podaniem Stefana Rakicia. 65. sekund po trafieniu Brazylijczyka ripostował na 4:1 M. Lisowski.
Na nic zdał się manewr bielszczan z grą z „lotnymi” bramkarzami – S. Rakiciem i Delą. Co więcej, w 38. minucie M. Lisowski nie wykorzystał 10-ciometrowego rzutu karnego.
Już w nadchodzącą środę (g. 20:30), w 22. kolejce FOGO Futsal Ekstraklasy, „rekordziści” podejmą w hali „Widok” warszawską Legię.
TP/foto: PP
GI Malepszy Arth Soft Leszno – Rekord Bielsko-Biała 4:1 (0:0)
1:0 Siecla (21. min.)
2:0 Lisowski (25. min.)
3:0 Małyszko (25. min.)
3:1 Matheus (30. min.)
4:1 Lisowski (31. min.)
Rekord: Nawrat – Rakić, Matheus, Dela, Panes, Krzempek, Surmiak, Marek, Pawlus, Sapiński, Florek

najbliższy mecz
ul. Widok 12; 43-300 Bielsko-Biała