Po emocjonującej i widowiskowej końcówce meczu gospodarze „zaksięgowali” trzy punkty.
Jeśli chwalić „rekordzistów” to m.in. za niezły poziom koncentracji, świetny finisz spotkania, a przede wszystkim za umiejętność wykorzystania problemów rywali. Ale i opolan jest za co komplementować. Przy licznych problemach kadrowych, z kłopotami zdrowotnymi w tle, z 18-letnim nowicjuszem w bramce i znikomych możliwości rotowania składem, goście zaprezentowali się bardzo przyzwoicie.
Wynik pierwszej odsłony jest o tyle „zafałszowany”, że bielszczanie w tej części czterokrotnie obijali „aluminium” bramki strzeżonej przez Tobiasza Matuszoka. Ale jak wiadomo, uderzenie w obramowanie traktowane jest w kategoriach strzałów niecelnych… Z drugiej strony, biało-zieloni sami sprokurowali sobie kłopotliwą sytuację, dopuszczając się bezsensownych przewinień, przy wypełnionym limicie pięciu fauli. Z dwóch 10-ciometrowych rzutów karny Xavier Domingos wykorzystał jednego. Przy drugim, z 16. minuty, strzał zawodnika w Republiki Zielonego Przylądka świetnie wybronił Michał Kałuża. Identycznej okazji nie wykorzystał na 22. sekundy przed końcem Gustavo Henrique, pudłując ze stojącej piłki. Austriaka „rozgrzeszamy”, gdyż wcześniej celnym uderzeniem z dystansu otworzył rezultat meczu.
Po przerwie gracze Dremana skoncentrowali się na uważnej defensywie, w której brylowali Noel Bujan i Brayan Parra Toloza. Całością starał się „po kapitańsku” dowodzić Marek Bugański. Tymczasem posiadający inicjatywę i przewagę w polu biało-zieloni byli zbyt jednostajni w ofensywie. Z nielicznych momentów zdynamizowania ataku gospodarze wykorzystali jeden. W akcji tria: Franco Spellanzon-Srdjan Ivanković-Michał Marek, wszystko zagrało w punkt.
Trochę z próby poszukania remisu, trochę dla oszczędzenia nikłego zasobu sił podopiecznych, trener Nacho Juncal Valero desygnował w 35. minucie M. Bugańskiego w trykocie „lotnego” bramkarza. Nie opłaciło się. Gola na 3:1 od początku do końca wypracował i zdobył wszędobylski w tym meczu Paweł Budniak. Po chwili Martin Doša (na zdjęciu), strzałem z pierwszej piłki oddał celne uderzenie do pustej bramki. Na finiszu asystę P. Budniaka z rzutu wolnego na gola zamienił F. Spellanzon. Ostatni cios zadał Miłosz Krzempek, wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem.
W rozgrywkach FOGO Futsal Ekstraklasy nastąpi krótka przerwa na rzecz weekendowych spotkań 1/32 finału Pucharu Polski. W sobotę (g. 19:00) czeka bielszczan wyjazdowa, derbowa potyczka z Nacomi Wilkowice.
TP/foto: PP
Rekord Bielsko-Biała – Dreman Exlabesa Opole Komprachcice 6:1 (1:1)
1:0 Gustavo Henrique (7. min.)
1:1 Domingos (15. min., z przedłużonego rzutu karnego)
2:1 Marek (25. min.)
3:1 Budniak (36. min.)
4:1 Dosa (37.min.)
5:1 Spellanzon (39. min.)
6:1 Krzempek (40. min.)
Rekord: Kałuża – Gustavo Henrique, Budniak, Haraburda, Pawlus, Doša, Spellanzon, Ivanković, Marek, Krzempek, Ślęzak, Florek
..