Udany rewanż Constraktu za finał Pucharu Polski, brązowe medale MP zostały w Lubawie.
Kluczową dla rywalizacji, jak się okazało, była nikła, jednobramkowa porażka poniesiona przez „rekordzistów” w środę. Prawdziwą cenę za brak skuteczności przyszło zapłacić nazajutrz.
Może i gdyby… Kuriozalne okoliczności utraty pierwszego gola nie pozostały bez wpływu na losy i przebieg trzeciej konfrontacji o brąz mistrzostw kraju. Przy zagraniu lobem z autu Pedro Pereiry piłkę trącił głową Paweł Budniak, co umknęło uwadze Michała Kałuży. Golkiper Rekordu najwyraźniej sądził, iż wszystko obyło się bez kontaktu i uchylił się od interwencji, po czym futsalówka potoczyła się… do pustej bramki. Minęło ledwie 47. sekund, gdy po dograniu z kornera nie do obrony „huknął” z półwoleja Kacper Sendlewski. Rezultat pierwsze części ustalił Helder Semedo, który wygrał fizyczne starcie z Martinem Došą i przymierzył przy słupku.
„Napędzeni” wysokim prowadzeniem gospodarze nie ustawali w ofensywie. Najbliżej trafienia do bielskiej bramki byli m.in. K. Sendlewski i Beniamin Tušar. Za każdym razem M. Kałuża stawał na wysokości zadania.
Na otwarcie drugiej odsłony biało-zieloni podjęli kilka śmiałych prób w ataku, w czym celowali Edgar Varela, Mikołaj Zastawnik i M. Doša. Zapędy ofensywne nie zostały zrównoważone uwagą, koncentracją w obronie. Dwukrotnie, ze sporą łatwością, uciekł Bielszczanom - rozstający się po siedmiu latach z Constraktem - Pedrinho. Po dublecie Brazylijczyka stało się jasne, że tej przewagi Lubawianie już nie wypuszczą. Od 30. minuty „rekordziści” po wielokroć uciekali się do wariantu gry piątką w polu, bilans wpadł „na zero”. Uderzeniem spod własnej bramki precyzyjnie przymierzył P. Pereira. W odpowiedzi Franco Spellanzon chytrze nastrzelił H. Semedo. W 34. minucie gospodarze nie wykorzystali przedłużonego rzutu karnego, P. Pereira uderzeniem z 10-ciu metrów obił słupek.
Szczęśliwszy finał ligowego sezonu dla Lubawian, którzy po raz siódmy z rzędu stanęli na podium MP, po raz drugi z brązowymi medalami. Dla futsalowców Rekordu maj br. rozpoczął się świetnie, obroną Pucharu Polski. Kończy dziesiątym spotkaniem rozegranym - podobnie jak Constrakt - na dystansie 28 dni. I tylko szkoda, iż wielu świetnych aktorów po obu stronach nie mogło zagrać w finałowych spektaklach ze względów zdrowotnych.
TP/foto: futsalekstraklasa.pl
Constract Lubawa – Rekord Bielsko-Biała 6:1 (3:0)
1:0 Budniak (5. min., samobójczy)
2:0 Sendlewski (5. min.)
3:0 Semedo (8. min.)
4:0 Pedrinho (25. min.)
5:0 Pedrinho (29. min.)
6:0 Pereira (30. min.)
6:1 Semedo (30. min., samobójczy)
Rekord: Kałuża – Doša, Gustavo Henrique, Varela, Zastawnik, Haraburda, Budniak, Pawlus, Spellanzon, Marek, Krzempek, Wykręt, Kadu, Florek