Bywało w zamierzchłej przeszłości, że „rekordziści” przegrywali w Ornontowicach w wyższych rozmiarach, jednak żadne to pocieszenie.
- Tu nie jest potrzebny trener tylko psychoterapeuta – rozpoczyna komentarz, relację do meczu z Gwarkiem Szymon Niemczyk, szkoleniowiec biało-zielonej „dwójki”. - Nie potrafię wytłumaczyć naszych wyników w czwartej lidze inaczej, jak przez deficyty mentalno-wolicjonalne. W większości przypadków nie jesteśmy, ani słabsi techniczno-taktycznie, ani motorycznie. Zazwyczaj mamy niższy potencjał fizycznych, ale to akurat da się niwelować, natomiast mentalnie jesteśmy „w piwnicy”. Może poza meczem z Rakowem zawsze gramy, jak równy z równym, do momentu gdy tracimy pierwszą bramkę. Tak było dzisiaj - 60 minut przyzwoitej gry, wiadomo z lepszymi i gorszymi fragmentami, ale jednak było ok, 0:0 i raczej to my mieliśmy więcej z gry. Potem tracimy gola i nie widać złości, nie widać woli walki, widać zniechęcenie, załamanie, jest cisza… Kolejne cztery bramki tracimy w 13-stominutowym przedziale czasowym! To się musi zmienić w pierwszej kolejności.
Każdy zawodnik musi z siebie wykrzesać sportową złość, odkryć pokłady ambicji, kiedy „nie idzie”, bo w przeciwnym razie będzie zawodnikiem dobrym tylko wtedy, gdy wszystko idzie gładko i po naszej myśli. A w sporcie - jak wiemy - nie dzieje się tak często. Wierzę w tych chłopaków, są dobrze zapowiadającymi się piłkarzami, ale to nic nie znaczy dopóki oni nie uwierzą sami w siebie – przewiduje trener „rekordzistów”.
TP/foto: PM
Gwarek Ornontowice – Rekord II Bielsko-Biała 6:1 (0:0)
1:0 Miłek (56. min.)
2:0 Miłek (65. min.)
3:0 Borycka (69. min.)
4:0 Miłek (70. min.)
4:1 Sobik (75. min.)
5:1 Sewerin (77. min.)
6:1 Miłek (89. min.)
Rekord II: Bem – Kliś (83. Foxa), Sobek, Kaźmierczak, Sadlik (65. Zajas), Targosz, Sobik, Sapiński (75. Wiertelorz), Wnęczak (58. Gumółka), Lee (41. Motyka), Młocek

najbliższy mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała
poprzedni mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała