Mimo sąsiedztwa w kalendarzu z primaaprilisowym wtorkiem to nie żart – Klaudia Adamek zakończyła piłkarską karierę.
Przyczyną są kłopoty zdrowotne, przewlekła kontuzja. – Mimo operacji powięzi kości piszczelowej, ból ciągle wraca – tłumaczy decyzję napastniczka Rekordu.
K. Adamek trafiła już w 2019 roku z TS ROW Rybnik w trakcie długotrwałego procesu rehabilitacji, po zerwaniu więzadeł krzyżowych. 24-latka pomogła „rekordzistkom” w sezonie 2020/21 w osiągnięciu historycznego awansu do Ekstraligi, notując dziesięć występów i zdobywając osiem goli. W debiutanckim sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej zawodniczka rozegrała 14 meczów, 8-krotnie wpisując się na listę strzelczyń. Po spadku biało-zielonych na dwa lata trafiła do wrocławskiego Śląska, skąd wróciła do klubu z Cygańskiego Lasu w czerwcu ubr. W naznaczonym kontuzjami sezonie 2024/2025 zaliczyła raptem sześć występów oraz jeden pucharowy. Kto mógł przypuszczać w połowie lutego br., że gol z rzutu karnego na 3:2 (na zdjęciu) ze Śląskiem na wagę awansu bielszczanek do ćwierćfinału PP będzie ostatnim w barwach Rekordu, ostatnim w karierze?
Tak Klaudia Adamek żegna się z biało-zielonymi: - Czas gry w Rekordzie będę zawsze wspominać bardzo dobrze. To wiele niezapomnianych chwil, pięknych wspomnień i lat, które dane mi tutaj było spędzić. Cieszę się, że to będąc w Rekordzie miałam możliwość awansu do Ekstraligi kobiet. Kilka jakże poważnych kontuzji zadecydowało, że jestem zmuszona zakończyć swoją karierę piłkarską… Na sam koniec chciałabym bardzo podziękować całemu klubowi w rozwoju sportowym. Dziękuję również każdemu trenerowi, z którym miałam przyjemność tutaj współpracować, ale i wszystkim dziewczynom z którymi miałam przyjemność dzielenia jednej szatni. Bez was nie było by mnie! DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO!
Klaudia – biało-zielone, biało-zieloni również dziękują oraz życzą zdrowia i powodzenia.
TP/foto: PP

najbliższy mecz
poprzedni mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała