Futsal

Rekord Bielsko-Biała – GI Malepszy Leszno 3:1 (2:1)

Męskie granie obu ekip, jako przedsmak play-off.

 

Bez futsalowych fajerwerków, ale z pełnym zaangażowaniem, zaciętością i twardością w grze, tak przebiegła 40-minutowa rywalizacja drużyn, które najpewniej już wkrótce staną do wzajemnej, ćwierćfinałowej rywalizacji play-off. W przypadku GI Malepszy gra w pierwszym rzędzie toczyła się o udany rewanż za listopadowe 1:2 w „Trapezie”. Dla Rekordu stawką była potencjalnie nieznaczna przewaga psychologiczna przed ewentualną i ostateczną rozgrywką sezonu. Warto również zwrócić uwagę, iż obaj szkoleniowcy dysponowali niemal pełnymi kadrami zawodniczymi, co w ostatnich tygodniach nie miało miejsca. Niemal, gdyż kartkowa absencja dotknęła Rajmunda Sieclę, czołową postać Leszczynian.

 

Może poza pierwszymi minutami spotkania, gdy słupek bramki rywali obił Paweł Budniak (2. min.) i później, kiedy fiński bramkarz gości dwukrotnie, „na raty” bronił strzały kapitana gospodarzy, oba zespoły umiejętnie i skutecznie klinczowały ofensywę poczynania. Nie zmienia to faktu, że to obaj bramkarze - Michał KałużaAnti Koivumaeki - byli najjaśniejszymi postaciami w swoich zespołach.

 

Strzelecką niemoc przerwał widowiskową „solówką” wzdłuż bocznej linii boiska i efektownym uderzeniem Miguel Kenji. Radość z prowadzenia towarzyszyła „rekordzistom” 25. sekund (!). Odrobinę opóźnił reakcję w obronie Kacper Pawlus, co wykorzystał Arkadiusz Szypczyński, zaskakując M. Kałużę celnym, płaskim strzałem. Na otwarcie ostatniej minuty pierwszej połowy, po świetnej asyście Guilherme Kadu, prowadzenie przywrócił gospodarzom Miłosz Krzempek.

 

Początkowa faza drugiej partii minęła pod znakiem ofensywnej „nawałnicy” zespołu z Leszna. Parokrotnie na próbę wystawili golkipera Rekordu m.in. Daniel GallegoFacundo Setti. Bielszczanie przetrwali napór przyjezdnych bez strat, a gdy animusz graczy Tomasza Trznadla nieco zelżał, sami zadali cios. Po kombinacyjnie rozegranym rzucie wolny Edgar Varela (na zdjęciu) uderzył „bez ceregieli”, mocno i precyzyjnie. Na finiszu goście zdwoili wysiłki w ataku, w 35. minucie w słupek bielskiej bramki trafił D. Gallego, a na ostatnich 150 sekund trykot „lotnego” bramkarza przywdział Adrian Skrzypek. Z samej przewagi liczebnej Leszczynianie nie wypracowali klarownej sytuacji strzeleckiej, natomiast po zagraniu piłki ręką w polu karnym egzekwowali 6-ciometrowy rzut karny. M. Kałuża wygrał pojedynek z F. Setti.

 

W niedzielne popołudnie (g. 15:30), wyjazdowym meczem w Bochni, biało-zieloni zakończą podstawową część sezonu.

 

TP/foto: PM  

 

Rekord Bielsko-BiałaGI Malepszy Leszno 3:1 (2:1) 

1:0 Kenji (16. min.)

1:1 Szypczyński (17. min.)

2:1 Krzempek (19. min.)

3:1 Varela (29. min.) 

Rekord: Kałuża (Florek) – Gustavo Henrique, Kenji, Budniak, Pawlus, Varela, Kadu, Zastawnik, Marek, Spellanzon, Doša, Krzempek, Haraburda

 

 

najbliższy mecz

FUTSAL
26.04.2026 / niedziela / godz. 15:30
FOGO Futsal Ekstraklasa - Kolejka 30
vs
BSF ABJ Bochnia
Rekord Bielsko-Biała

poprzedni mecz

FUTSAL
22.04.2026 / środa / godz. 18:00/
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała
FOGO Futsal Ekstraklasa - Kolejka 29
3 : 1