Futsal

Red Dragons Pniewy – Rekord Bielsko-Biała 0:4 (0:1)

Jakość i konkrety były po stronie biało-zielonych.

 

Już pierwsza, dość dynamiczna część meczu, mogła zadowolić kibiców, choć padł tylko jeden gol. Na ten fakt złożyła się dobrze wykonywana przez obie drużyny praca w defensywie, należycie również wywiązywali się ze swoich obowiązków obaj bramkarze. W takiej sytuacji nieco aktywniejszym w ataku „rekordzistom” pozostał czyhać, wyczekiwać na błąd pniewskiej defensywy. Cierpliwość opłaciła się! Edgar Varela z impetem wpadł między obrońców Red Dragons przy próbie wyprowadzenia piłki spod własnej bramki. Wyłuskaną futsalówkę Portugalczyk celnie zaadresował do Franco Spellanzona (na zdjęciu), który dopełnił formalności.

 

Kolejne trafienie gości, na wstępie drugiej połowy, było wynikiem fatalnego rozegrania autu przez gospodarzy, na wysokości… pola bramkowego Rekordu. Piłkę przejął E. Varela inicjując kontratak. Gdy wracający pniewianie zastanawiali się, do którego z kolegów poda piłkę „rekordzista”, ten bezceremonialnie i precyzyjnie przymierzył, nie do obrony dla Guilherme Gomesa. Przez kilka następnych minut Bielszczanie umiejętnie „schładzali” temperaturę spotkania. Gdy w końcu „Czerwone Smoki” ruszyły do zdecydowanego natarcia, odbiły się od Michała Kałuży. Nieco metaforycznie, bielski golkiper zamknął bramkę na klucz i go wyrzucił. W kilku przypadkach bramkarz Rekordu mógł swoimi interwencjami doprowadzić Pniewian do łez, jak np. w sobie tylko wiadomy sposób broniąc uderzenia Mateusza Kosteckiego z 32. i 35. minuty.

Nie widząc innego sposobu na Bielszczan trener Łukasz Frajtag na ostatnich pięć minut desygnował na boisko Adriana Ramireza, w trykocie „lotnego” bramkarza. Manewr nie powiódł się. Wpierw M. Kałuża, po obronie strzału Victora Delgado, spod własnego pola bramkowego trafił do bramki rywali. W dość podobnych okolicznościach rezultat meczu ustalił F. Spallanzon.

 

W sobotę (g. 18) biało-zieloni podejmą przy Startowej gliwickiego wicelidera, natomiast wcześniej, w środowy wieczór rozegrają na wyjeździe pierwsze z półfinałowych spotkań PP z warszawską Legią.

 

TP/foto: PM

 

Red Dragons PniewyRekord Bielsko-Biała 0:4 (0:1) 

0:1 Spellanzon (16. min.)

0:2 Varela (22. min.)

0:3 Kałuża (37. min.)

0:4 Spellanzon (39. min.)

Rekord: Kałuża – Doša, Spellanzon, Varela, Haraburda, Gustavo Henrique, Budniak, Kenji, Kadu, Pawlus, Krzempek, Wykręt, Florek

 

 

 

najbliższy mecz

FUTSAL
18.03.2026 / środa
Puchar Polski w Futsalu Mężczyzn - 1/2 - I mecz
vs
Legia Warszawa Futsal
Rekord Bielsko-Biała

poprzedni mecz

FUTSAL
15.03.2026 / niedziela / godz. 18:00
FOGO Futsal Ekstraklasa - Kolejka 24
0 : 4