Porażka wyklucza udział biało-czerwonych w fazie pucharowej UEFA Futsal EURO 2026.
Determinacji, zaangażowania i walki o zwycięstwo naszym reprezentantom nie sposób odmówić. Jednak chęci to jedno, dwa - podejście mentalne. W pierwszej części meczu grze podopiecznych Błażeja Korczyńskiego za dużo było nerwowości, siłą rzeczy niedokładności, chaosu i niecierpliwości oraz kiepskich wyborów. Dlatego rozkładanie na „czynniki pierwsze” tego, jak nasza reprezentacja traciła gole w pierwszej partii nie ma większego sensu. Praźródłem każdej ze straconych bramek były w równym stopniu uchybienia w sztuce futsalowej, co w widocznym w poczynaniach stresie.
Znamienna dla spotkania była sytuacja z bramka na 0:2 dla Italii. Okazję sam na sam z bramkarzem rywali zaprzepaścił Sebastian Leszczak, a ruszający do szybkiego ataku Włosi wykorzystali nadarzającą się szansę, po strzale Julio De Oliveiry.
Całości obrazu tej fazy spotkania dopełnił fakt, że fińsko-litewska para arbitrów czterokrotnie dokonywała oceny boiskowych wydarzeń, w oparciu o video-challenge.
Po przerwie nasi zawodnicy włożyli jeszcze więcej serca w grę, szczególnie w jej ofensywnych aspektach. Jak widać po końcowym rezultacie, górą chłodna głowa i rutyna Włochów, mimo kłopotliwej sytuacji z rychło wypełnionym limitem pięciu fauli.
Szczęście również nie było sprzymierzeńcem Polaków, gdy wspomnieć o strzałach w „aluminium” Kacpra Pawlusa, Pawła Kaniewskiego i Mikołaja Zastawnika.
Parę zdań o „rekordzistach”... M. Zastawnik z K. Pawlusem wyszli na boisko w „startowej” czwórce, a Michał Marek z Grzegorzem Haraburdą zameldowali się na parkiecie z upływem czasu pierwszej połowy. Michał Kałuża wszedł do bramki na wstępie drugiej odsłony, pozostając w rotacji na tej pozycji z Michałem Widuchem.
W czwartkowy wieczór (g. 20:00), w trzecim meczy eliminacyjnej grupy „D” nasi reprezentanci zmierzą się z broniącymi tytułu mistrzów Europy - Portugalczykami.
TP/foto: Lubuski ZPN
Lublana, gr. A
Włochy – Polska 4:0 (3:0)
1:0 De Oliveira (3. min.)
2:0 De Oliveira (13. min.)
3:0 Barichello (15. min.)
4:0 De Oliveira (33. min.)
Polska: Widuch (Kałuża) – Kaniewski, Zastawnik, Grubalski, Pawlus, Madziąg, Skiepko, Jankowski, Leszczak, Marek, Haraburda, Kubik
Portugalia – Węgry 5:1 (2:0)