Piąta w sezonie wygrana Bielszczanek „w delegacji”.
Biało-zielone rozpoczęły spotkanie w tempie i determinacją, jakby z Beskidów nadciągnął nad Warmię i Mazury wiatr halny. Atak za atakiem, stały fragment dla przyjezdnych - jeden za drugim. Nietrudno będąc w takich opałach o błąd. Po podaniu Roksany Gulec do wbiegającej w „szesnastkę” Julii Gutowskiej równocześnie próbowały zablokować bielską napastniczkę defensorka z bramkarką Stomilanek. Finał rozpaczliwej interwencji do przewidzenia - piłka wylądowała w siatce bramki gospodyń spotkania. Pięć minut później, w podobnych okolicznościach Julia Sikora obsłużyła podaniem Oliwię Zgodę, tym razem jednak „rekordzistka” nie zmusiła rywalek do pomyłki. Dopiero po kwadransie Olsztynianki otrząsnęły się z przewagi ekipy z Cygańskiego Lasu. Co więcej, wykorzystując coraz większe przestrzenie między formacjami Rekordu, Stomilanki śmielej podchodziły w okolice pola karnego gości. Skończyło się na kilku bardzo groźnych uderzeniach z dalszej odległości. W 22. minucie kąśliwy, płaski strzał wybroniła Kinga Ptaszek. W 38. minucie zawodniczka Stomilanek obiła słupek, a tuż przed końcem pierwszej odsłony inna z Olsztynianek nieznacznie chybiła.
Wzajemne wyczekiwanie na ruch ze strony rywalek na wstępie drugiej połowy przyniosło w końcu błąd biało-zielonych w grze obronnej. Trudno tu nawet winić konkretną zawodniczkę, gdyż zawiódł cały, wieloosobowy blok defensywny. Jeden z nielicznych w tym meczu ataków pozycyjnych Stomilanek przyniósł wyrównanie. Pierwsze uderzenie z ok. 16-stu metrów Bielszczanki zdołały zablokować, „poprawka” przy słupku okazał się nie do obrony. Doprowadzenie do remisu było pierwszym i ostatnim sukcesem miejscowych w spotkaniu. Wobec sobotniej wygranej „Jagiellonek” z Gdańszczankami tylko zwycięstwo prolongowało szanse Stomilanek na zachowanie ekstraligowego statusu. Jednak na to jak przechylić szalę wygranej na swoją stronę Olsztyniankom zabrakło pomysłu, a na finał spotkania - sił. Po zmyślnie rozegranym rzucie wolnym i dorzucie piłki w okolice pola bramkowego w „aluminium” główkowała Agnieszka Glinka, a z dobitką pośpieszyła Daria Długokęcka. W doliczonym czasie gry, po źle rozegranym przez gospodynie stałym fragmencie, z „zabójczą” kontrą ruszyły Katarzyna Jaszek z Nikolą Dębińską, które zadały celny i ostateczny cios.
Pomeczowa opinia trenera – Mateusz Żebrowski: - Za nami spotkanie, w którym powinniśmy lepiej wykorzystać sytuacje, szczególnie z początkowych minut, zarówno pierwszej i drugiej połowy meczu. Dobrze weszliśmy w spotkanie, kreując dobre sytuacje bramkowe. Uważam, że o końcowym zwycięstwie zadecydowały zmiany, które dały nam pozytywny bodziec w końcówce spotkania oraz bramki na wagę zwycięstwa! Przed nami ostatnie dwa spotkania, w których będziemy chcieli jak najlepiej zakończyć ten udany sezon!
TP/foto: SzB
Energa Stomilanki Olsztyn – Rekord Bielsko-Biała 1:3 (0:1)
0:1 Kędzia (10. min., samobójczy)
1:1 Misztal (56. min.)
1:2 Długokęcka (82. min.)
1:3 Dębińska (90+2. min.)
Rekord: Ptaszek – Sowa, Glinka, Kawulka, Jendrzejczyk, Dereń (75. Bednarek), Sikora, Krysman (90. Gąsiorek), Zgoda (75. Długokęcka), Gulec (75. Dębińska), Gutowska (75. Jaszek)
najbliższy mecz
ul. Startowa 13, 43-300 Bielsko-Biała