Pocztówka z wakacji – cz. 1

Raport, meldunek, sprawozdanie – mniejsza o nazewnictwo, pierwsze z letnich zgrupowań młodych „rekordzistów” dobiegło końca.

Z typowym dla siebie humorem, ale i spostrzegawczością oraz umiejętnością obserwacji zjawisk z pozoru banalnych, wrażeniami dzieli się koordynator obozowej eskapady najmłodszych „rekordzistów” – Bogusław Matloch: - Od 4 do 11 lipca przeprowadziliśmy pierwszy z zaplanowanych turnusów wakacyjnych obozów dla dzieciaków z naszej klubowej szkółki piłkarskiej oraz kilku już regularnie funkcjonujących grup szkoleniowych. Grupa 25-ciu chłopaków w wieku 9-10 lat, przebywała na zgrupowaniu w Chybiu, które od kilku lat stanowi bazę wypadową dla najmłodszych adeptów piłki nożnej w Rekordzie. Pod okiem czterech trenerów – Krzysztofa Żerdki, Jakuba Habdasa, Marcina Kacperka oraz moim, cała grupa pracowała trzy razy dziennie, w formie różnorodnego treningu piłkarskiego, na boisku i w hali. Mieliśmy do dyspozycji dwa boiska trawiaste, wspomnianą halę sportową oraz całą bazę noclegowo-gastronomiczną – nic tylko chcieć pracować!

Dla wielu uczestników to był pierwszy samodzielny wyjazd bez rodziców, tzw. przedszkole życia. Trzeba było sobie poradzić samemu z różnymi wymaganiami, od regularnego treningu począwszy, przez umiejętność wiązania sznurówek, kwestie porządkowe, na systematycznych posiłkach kończąc. Tak, tak zjedzenie np. surówki warzywnej, której nie lubimy jest dobrym powodem do „walki z trenerem” (śmiech). Dodam, że w obozie uczestniczyli również chłopcy z klubu partnerskiego LKS Brzeźce, przy okazji kilka talentów zostało odkrytych.

Następny obóz rozpoczynamy 26 lipca br., również w Chybiu, tym razem już w „sile” ponad 50-ciu uczestników, taka mała inwazja biało-zielonych (śmiech).

TP