Reprezentacja – impuls do pracy i wyróżnienie

Cały ubiegły tydzień dwaj „rekordziści” spędzili z reprezentacją Polski U-17 w stolicy Islandii – Reykjaviku.

Okazją był występ biało-czerwonych w turnieju Nornic Cup, o czym informowaliśmy tutaj. Już w krajowej, bielskiej i „rekordowej” rzeczywistości z Piotrem Wyrobą (na zdjęciu po prawej) i Danielem Iwankiem zamieniliśmy kilka zdań.

Gra z orzełkiem na piersi jest dla was spełnieniem marzeń, czy wstępem do prawdziwej kariery, bo szczerze powiedziawszy dotąd była to raczej przygoda z piłką…

Piotr Wyroba: - Impulsem do dalszej pracy! Ale spełnieniem jednego z marzeń – również.

Daniel IwanekJuż samo powołanie było dla nas obu wielkim wyróżnieniem. Sadzę, że to dopiero początek naszej drogi. Jeśli nadal będziemy pracować, rozwijać się, to nadal będziemy utrzymywać się w kadrach kolejnych roczników, aż może w przyszłości po seniorską..?

Wasze wrażenia z tygodniowego pobytu na Islandii, ciekawostki…

PW.: - Świetnie przygotowane boiska, na których graliśmy. Co jeszcze? Noc w naszym pojęciu trwała nie więcej niż cztery godziny, trudno było zasnąć. No i przede wszystkim mieliśmy okazję być na towarzyskim meczu Manchesteru City z West Ham United, oba zespoły były tam wtedy na swoich zgrupowaniach. Frekwencja na trybunach stuprocentowa, kilkanaście tysięcy ludzi, wygrana City 3:0, a z zawodników największe wrażenie wywarli na mnie Raheem Sterling i David Silva – najlepszy piłkarz na boisku. Po drugiej stronie fajnie spisywał się w bramce Joe Hart.

DI.: – Sama Islandia jest małym krajem, więc rzuciła mi się w oczy ogromna liczba boisk. Nie dziwi piłkarski rozwój Islandczyków. Poza wspomnianym meczem nie mieliśmy okazji do jakichś wycieczek, wypadów. Za to mieliśmy fantastycznie usytuowany hotel, przy zatoce, nad oceanem, Widoki z okien mieliśmy przepiękne, aż trudne do opisania.

Co dalej z waszym udziałem w kadrze?

PW.: - Trener Bartłomiej Zalewski przedstawił nam kilka „przykazań”: przykładać się do treningów i meczów, grać jak najwięcej i z możliwie najstarszymi grupami wiekowymi.

DI.: - Obietnic następnych powołań nie było. Natomiast trener zakomunikował nam, że nadal będziemy pod obserwacją i mamy ciężko pracować.

Pierwsze efekty już są, obaj jesteście w kadrze III-ligowego, seniorskiego Rekordu….

PW.: - Jeśli to tylko będzie możliwe chciałbym zadebiutować w meczu ligowym, potem łapać kolejne minuty i zbierać doświadczenia.

DI.: - Jako szesnastolatka cieszy mnie gra już z mężczyznami, co traktuję jako doświadczenie i wyróżnienie. Chcę zrobić wszystko, żeby otrzymywać kolejne szanse i dawać z siebie jak najwięcej, wtedy tych minut wśród seniorów będzie jeszcze więcej. A w przyszłości może nawet gra od pierwszej do ostatniej minuty?

We wczorajszym spotkaniu pucharowym ze Słowaniem Łodygowice obaj młodzi „rekordziści” wystąpili w pełnym, 90-ciominutowym wymiarze czasowym.

TP