Pozytywny debiut trenera

 

To o Piotrze Jaroszku i gorzowskiej premierze ligowej Rekordu, za serwisem Śląskiego Związku Piłki Nożnej.

- Tak jak przed każdym debiutem czułem tremę, ale było to raczej uczucie mobilizujące, a nie paraliżujące - mówi Piotr Jaroszek. - Jako piłkarz miałem okazję grać w III lidze, w zespołach: MK Górnik Katowice, Zagłębie Sosnowiec i Skałka Żabnica. Przypomnę, że w tamtych czasach był to trzeci szczebel rozgrywkowy, a nie tak jak teraz czwarty. Miałem też 15-lat temu okazję wystąpić na zapleczu ekstraklasy w GKS Bełchatów rozgrywając 7spotkań i strzelając jednego gola. Doświadczenie wyniesione z tamtych czasów bardzo się przydaje, ale powiem szczerze, że jadąc do Gorzowa Wielkopolskiego nie wiedziałem co mnie czeka. Rywale przed sezonem dokonali kilku wartościowych wzmocnień i choć startowali w roli beniaminka to buńczucznie wypowiadali się o swoich zamiarach walki o awans. My natomiast z praktycznie niezmienioną drużyną, z której odszedł tylko Andrzej Maślorz, staraliśmy się latem przestawić na "moje tory". Dlatego debiut uważam za pozytywny, ale nie będę ukrywał, że było jeszcze w naszej grze sporo mankamentów, które musimy wyeliminować. (…)

Pełna treść artykułu – TUTAJ.

Dodał: TP/tekst i foto: slzpn.katowice.pl